Blog > Komentarze do wpisu

+15 doba

Wyniki nie rosną... Wiadomo, że nie może być u mnie normalnie, książkowo. Łudziłam się, że może Lucjanowe czekocyty mają moc magiczną i nawet wcześniej mi zaczną rosnąć... Ale nie. Don't boat yourself, jak to mówią. Nie może być łatwo. Co lepsza, z tego względu, że moja chemia przed przeszczepem była naturalnie niestandardowa, bo trwała nie tydz tylko 2 i było większe jebnięcie niż zakłada plan, to okres regeneracji może być dłuższy. Także okres regeneracji między 14-30 dobą dobija mnie nieskazitelnie. Bo czekam na to hmmm PÓŁ ROKU!

I proszę mnie nie pytać czy już rosną. Na pewno wam powiem jak zaczną.

Tymczasem podobno wojna w moim organizmie trochę osłabła, bo CRP spadło do 120 a było już 430;] i bilirubina również, także pomimo braku czekokrwinek i dzięki legionowi antybiotyków jakoś się broni. Mam też trochę płynu w opłucnej i otrzewnej i coś z woreczkiem żółciowym ale specjalnie ich to nie ruszyło.

Dostałam również nowe krople do oczu, które dają radę w nieco większym stopniu niż poprzednie. Jednakże jak Dr mi powiedziała, że moje oko zombie może nawet wracać do białej ludzkiej barwy 2-3 miesiące to się załamałam ponownie... Czekać Czekać... 

~~~~

I na koniec historia grozy, trochę też ohydna, ale to ludzka fizjologia przecież;] Dzieci odejdźcie od komputera.

Z powodu brak płyteku, turbo osłabienia i ogólnie problemów z krzepliwością w nosie robią się skrzepy. Zdrowemu człowiekowi też się robią, ale tu mamy nieco inny wymiar, nazwijmy go advanced. No i siedzę sobie siedzę, miska ze zużytymi chusteczkami pełniusia. I smarkam sobie krwią po raz n-ty w najlepsze i nagle chlast na kołdrę! Chusteczka mi pękła! I to 3-warstwowa super soft deluxe, nie jakaś cienka! Patrzę na tego potwora, który wyleciał mi z nosa i myślę sobie ja pierdolę jak on się tam zmieścił?! Gdzie?! Skrzep był ogromny jak pół pięści, wyglądał jak mała wątróbka. Więc zastanawiam się jak go złapać co z nim zrobić, ale przyszły siostry i mi sprzątnęły dziwaka;]

A puenta z tego taka: nie dłub w nosie, boś nie prosie:)

______________________________________________________________________

Dzisiaj  myślę sobie, a włączę kompa i zobaczę co się dzieję na świecie. I co widzę: "Czy Ola z <Ona tańczy dla mnie> rozebrałaby się do Playboya?" albo "Mięsny jeż powraca".... Eh. Chyba nic mnie nie omija.

piątek, 18 stycznia 2013, dotiblox

Polecane wpisy

  • ;-)

    Dr : Dorotka jakieś nowe dolegliwości? D: No jeśli mam narzekać to... Dr: Wyniki zaczynają Ci rosnąć, co prawda bardzo wolno, ale rosną. D: !!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Następny punkt programu...

    Zapalenie płuc. 2 razy musiał RTG przyłóżkowy na kółkach zrobić mi zdjęcie, bo na pierwszym byłam niewyraźna;D jak w reklamie rutinoscorbinu. Nie spałam przez 2

  • Another day (in paradise) ;P

    Zorientowałam się dzisiaj, że brakuje mi pozornie głupiej rzeczy: możliwości otwarcia okna. Nie dość, że grzejnik wysusza powietrze to jeszcze przecież mam klim

Komentarze
danu-ta79
2013/01/18 12:28:21
uwielbiam Cię :)))
-
2013/01/18 13:05:20
tylko zeby się nie okazało że to faktycznie watroba!
-
lazymary
2013/01/18 20:33:51
Różne rzeczy w nosie się mieszczą . Nieoczekiwane. Mi kiedyś zmieścił się kawałek boczku, tzw skwarka. Dostał się tam podczas kichnięcia. Podczas jedzenia. Także skrzep to ok, przynajmniej jest miękki ;-)
-
2013/01/18 21:07:31
Zaniedbałam męża i dzieci jak odkryłam Twojego bloga :) W końcu musiałam się cofnąć do początku a odkryłam Cię dwa dni temu :)
Życzę Ci duuużo siły!!!! Walcz bo jesteś Jedyna w swoim rodzaju!!!
-
Gość: XXX, *.ttk.pl
2013/01/18 21:18:19
Fajna babka z Ciebie Dorotko :) Talent do pisania masz niesamowity ! Życzę Ci tego, żebyś kiedyś wydała książkę... i żeby tematem jej nie musiała być choroba, a coś równie pozytywnego i zakręconego jak Ty. Trzymaj się tam dzielnie urocza kobietko.
-
Gość: Alice, *.telpol.net.pl
2013/01/18 21:21:08
Ej mała !!!! wydoiłam pół litra kefiru i cofa mi się do gardła...:) dziękuje kochana za realizm smarkania:)))))
No wiesz -MIĘSNY JEŻ !!!:) Ja długo nie kapowałam o co biega aż w końcu obejrzałam co należy i oświecenie na mnie spłynęło:) hardcore:))))) trzeba mieć silne nerwy podobnie jak do Twoich smarków:)
buźka-ale nie w nos:))
-
2013/01/18 22:00:27
wytrysk wątróbki z nosa?! przed przeszczepem chyba nie za bardzo Ci wyszło robienie rzeczy dziwnych i szalonych, za to teraz rządzisz, kobieto!
zdrowiej, dziewczyno, w swoim tempie. tempo giusto. buźka! :)
-
Gość: Czarny Kot, *.dynamic.chello.pl
2013/01/18 22:48:34
Przestrzeń w nosie jest nieograniczona. Stąd powiedzenie - mam to w nosie. Naprawdę dużo można zmieścić i nigdy nie zabraknie miejsca na więcej. Wiem z doświadczenia. Pozdrawiam gorąco.