Blog > Komentarze do wpisu

;-)

Dr: Dorotka jakieś nowe dolegliwości?

D: No jeśli mam narzekać to...

Dr: Wyniki zaczynają Ci rosnąć, co prawda bardzo wolno, ale rosną.

D: !!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jestem totalnie wymęczona z braku snu, kaszlu, duszności, kołatań serca, wymiotów, braku jedzenia etc... Doszło nawet do tego, że ktoś mi musiał pomóc wstawać na tron. Umyć się też sama nie dałam rady.

Ale to nic! LEUKOCYTY  pojawiły się na radarze i nic mnie więcej nie obchodzi.

A teraz wybaczcie. Idę spać.

piątek, 25 stycznia 2013, dotiblox

Polecane wpisy

  • Another day (in paradise) ;P

    Zorientowałam się dzisiaj, że brakuje mi pozornie głupiej rzeczy: możliwości otwarcia okna. Nie dość, że grzejnik wysusza powietrze to jeszcze przecież mam klim

  • Znienawidzona rureczka ;]

    Dzisiaj kolejny temat tabu. Co dla niektórych niezręczny czy tam wstydliwy. Ale that's all life;] Cewnik. Tak - kabel w pipkę albo wacusia. Koszmar wielu pacjen

  • +15 doba

    Wyniki nie rosną... Wiadomo, że nie może być u mnie normalnie, książkowo. Łudziłam się, że może Lucjanowe czekocyty mają moc magiczną i nawet wcześniej mi zaczn

Komentarze
coachartur
2013/01/25 15:47:45
hurra!!!
śpij i nie przeszkadzaj im - leukocytom - się pojawiać :)
pozdrówka
-
2013/01/25 16:11:58
to się nazywa NEWS!!!! ogromna radość! :))))))
no to teraz już masz, dziewczyno, z górki! :)
śpij, nabieraj sił i śnij o tym, co będziesz robiła, jak wreszcie wyjdziesz na wolność ;)
-
Gość: zona1, 78.8.27.*
2013/01/25 16:45:08
:):):):):)
Jupiiiiii, śpij i nabieraj sił, leukocyty niech się mnożą, dzielą, zagnieżdżają w każdym kątku, a potem armia czekoladowych żołnierzyków niech robi porządki. Będzie dobrze, jesteśmy z Tobą myślami codziennie od lipca.
-
Gość: Barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/25 16:58:57
Doti cieszę się razem z Tobą
Śpij...nabieraj sił ...uśmiecham się do Ciebie z radością
Jestem spokojna Doti..
dałeałaś,dajesz i będziesz dawała radę na przekór...do przodu
słońce świeci dla Ciebie
-
Gość: gagatek245, *.play-internet.pl
2013/01/25 17:31:29
superos :) witajcie leukocyty!!! byle do przodu :) trzymam kciuki!
-
asiakusy
2013/01/25 17:37:05
nooooooooo!!!
czyli dziś wyjmuję wódkę z szafy :)))))
-
2013/01/25 17:37:16
;-))))))))))))))
-
2013/01/25 18:35:01
Nawet nie wiesz jak bardzo się ciesze *__*
-
2013/01/25 18:53:36
Hurrrra!!! Teraz to już będzie z górki:) Odpoczywaj Doti! Pozdrowionka:)
-
2013/01/25 19:00:36
Rodzisz się na nowo Doti :)
Będzie ...pępkówka??
-
2013/01/25 19:10:10
Rany! No w końcu!!!!!:)
-
Gość: ed, *.lodz.mm.pl
2013/01/25 20:07:18
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :)
-
Gość: aga, *.warszawa.vectranet.pl
2013/01/25 20:23:08
ZAJEBIŚIE!!!!!!!!
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/01/25 21:49:11
Doti Doti Doti!!!!!!!!!
AAAAAA!!!!!! :) :) :) :) :)
To jest dla mnie wiadomość dnia, tygodnia, miesiąca, nie wiem czego jeszcze. A widzisz...? :) :) :) Mała, to jest rewelacyjna wiadomość, skaczę z radości, a mój mąż nie wie, o co chodzi i patrzy na mnie podejrzliwie ;). Zdrowiej, zdrowiej, zdrowiej!
ROSNĄ!!!! SĄ!!!!
Jeeeeeeee!!!!! :) :) :) :) :)
-
2013/01/25 22:30:49
:)))))
-
Gość: Katka, *.dsl.dynamic.t-mobile.pl
2013/01/25 22:36:59
Cudnie, Dorotko! Rośnij dalej!
-
Gość: magda, *.toya.net.pl
2013/01/26 11:08:00
Super! Niechaj więc rosną a Ty Dorotka nabieraj sił bo juz dosc sie nacierpiałaś. Trzymaj się dzielna kobieto!
-
po30stce
2013/01/26 17:48:58
niech kopuluja sie ile wlezie :)
-
Gość: Alice, *.telpol.net.pl
2013/01/26 18:54:39
no to ślicznie malutka :) niedługo słonko wyjdzie na całego!!!
-
Gość: Czarny Kot, *.dynamic.chello.pl
2013/01/26 21:58:56
To faktycznie, wszystko inne możesz mieć w (_._). Wielbię Twoje leukocyty. Armio przybywaj!
-
Gość: piskaczek, *.thomsonreuters.com
2013/01/28 10:43:26
leukocyty! witamy! brzybywajcie, bo Dorotka musi poczuc sie lepiej.
-
2013/01/29 19:47:47
Doti jak tam sytuacja na froncie? :))) Pozdrawiam.
-
Gość: gagatek245, *.play-internet.pl
2013/01/29 19:54:29
Doti ..... urosły juz????
-
sydonia14
2013/01/30 12:25:59
Doti:) proszę choć o "." bo martwi mnie Twoje milczenie...Całusy ślę Ci serdeczne:) ja mam wizytę na 11 lutego-mam nadzieję, że Ty już wtedy będziesz "otwarta" i gotowa do opuszczenia izolatki-tego w każdym razie życzę Ci z całego serca :)
-
Gość: Barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/30 17:58:29
Hej...Doti...odezwij się proszę...ściskam mocno...smutno
-
Gość: michał, *.icpnet.pl
2013/01/30 20:14:45
Czekocyty 0,5 ale Dorotka jest bez jakichkolwiek sił witalnych. Cierpliwości, jak się coś polepszy to na pewno się odezwie;)
-
Gość: magda, *.toya.net.pl
2013/01/30 23:02:08
Dorotka trzymaj się ,walcz , jakbym tylko mogła dałabym trochę swoich sił. Tulę wirtualnie siłaczko!
-
2013/01/30 23:02:39
Jestem z Tobą myślami i trzymam dalej kciuki... będzie dobrze... trzymaj się dzielnie :)
-
Gość: Barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/31 08:56:04
Doti!!!!!Nabieraj sił,
Walcz,walcz
zobacz Doti jesteś jak słońce,
wiosna idzie,

Michał dziękuję za wpis
-
2013/01/31 10:13:00
Dziękuję Michał.Martwiłam się.Uściskaj ją przez szybę...
-
Gość: , *.toya.net.pl
2013/01/31 19:33:15
Dorotko ślę moją siłę może doleci. Trzymaj się.
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/01/31 20:44:14
No, ja też o Tobie myślę. Odpoczywaj Doti i nabieraj sił!

I coś Ci napiszę od serca, może dziwnie to zabrzmi, ale tak czuję. Masz jakąś niesamowitą moc przyciągania ludzi. Mam wrażenie, że niewielu (o ile ktoś w ogóle) zagląda tu z jakiejś niezdrowej ciekawości czy żądzy sensacji - tylko ze zwykłej, prostej życzliwości. Naprawdę, Doti. Powiedzmy sobie szczerze, jest kilka blogów o podobnej tematyce, ale tylko u Ciebie jest jakoś tak.. ciepło i serdecznie :). Ściskam Cię wirtualnie i czekam, aż nabierzesz sił i dasz znać, że jest lepiej :).
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2013/01/31 20:51:57
Ja tez dziękuję Michałowi za wiadomość!!! Doti, wszyscy czekamy na dobre wiadomości. Myślę o tobie każdego dnia... maniakalnie sprwdzam Twojego bloga kilka razy dziennie, czy się odezwałaś. Przytulam i siły życzę!!! Magda
-
Gość: TakaSe, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2013/01/31 22:14:09
myślę cały czas
-
Gość: teresa, *.dynamic.chello.pl
2013/01/31 22:23:13
pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego
-
danu-ta79
2013/01/31 22:38:36
sprawdzam kilka razy na dzień...... i czekam żeby napisać ufffff....:)
-
2013/02/01 09:25:45
tak bardzo Ci kibicuję, i mogę tylko przypuszczać ( bo sama na szczęście chyba jestem ok, ale nic pewnego) jak Ci jest źle.
Wygrasz największy mecz w życiu.
One (komórki ) v. TY.
-
Gość: Alice, *.telpol.net.pl
2013/02/01 21:37:34
Mała...jesteś silniejsza niż Ci się wydaje..czekam.
-
2013/02/02 16:45:40
Dorotka słonko zaglądam codziennie i martwie się tą ciszą.Sama od wczoraj mam grypę ale to pikuś do twoich dolegliwości trzymaj się jakoś
-
Gość: anka, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2013/02/02 19:20:44
Michał? Wiesz coś? Trochę długo trwa ta cisza :(
-
Gość: M., *.adsl.inetia.pl
2013/02/02 20:31:44
Dobrze ktoś na napisał wyżej - zagląda się do Ciebie bo masz moc. Każdy twój wpis mówi mi - nie bój się życia, idź naprzód. Za to ci dziękuję!
-
Gość: A, *.cpe.net.cable.rogers.com
2013/02/03 03:10:18
Przeczytalem Twoj blog jednym ciagiem. Napisalas gdzies, ze zaglada tu ok. 5 tys. ludzi. No coz... ja tez zapisuje sie do klubu Twoich fanow. Nie myslisz, ze glupio by bylo zawiesc tak wielka rzesze ludzi? My wszyscy uwielbiamy happy end i z niecierpliwoscia na niego czekamy. Zdrowiej, dziecinko.
-
Gość: Em, *.icpnet.pl
2013/02/03 12:41:36
Cierpliwości, Dorota walczy z bardzo ciężkim zapaleniem płuc. Raczej trudno coś napisać, gdy człowiek bez przerwy się dusi...

Ja także trzymam kciuki z labu na dole. Trzymaj się jak najmocniej potrafisz.
-
Gość: Kasia, *.toya.net.pl
2013/02/03 13:58:44
Łyknęłam blog za jednym posiedzenie. Podziwiam Twoje umiejętności. Do klubu fanów zapisuje się również. Dalej mam nadzieję, wierzę i czekam cierpliwie.
-
2013/02/03 17:56:03
Doti Malutka, walcz Kochana, walcz !!!! Wiem jak ci ciężko Rycerzyku. Nie poddawaj się!!!
-
Gość: A, *.zone3.bethere.co.uk
2013/02/03 18:28:27
www.youtube.com/watch?v=r14uqfH5R4M&list=UU91e-vGBvdUuI3Cqz7gcU2Q
-
Gość: anka, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2013/02/04 20:55:59
Jak z Doti? Choć trochę lepiej, kolego z labu?
-
Gość: magda, *.toya.net.pl
2013/02/04 22:13:08
Doti mam nadzieję źe jest już choć trochę lepiej a czekocyty rosną. Trzymaj się i walcz.
-
Gość: Katka, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2013/02/05 11:39:40
Dorotko, wytrzymaj Kochana, ten zły czas też przecież musi minąć. Walcz dziewczyno, walcz!
-
Gość: Barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/05 13:53:45
Dorotko !!!!!!!
No co jest ...
jesteś silna pamiętaj jesteś silna
Ściskam czekamy na dobrą wiadomość
-
2013/02/05 16:08:56
Doti !! Doti !! Doti !! Wracaj do formy Dziewczyno! :)
-
Gość: anan 32, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/05 21:44:36
halo Doti~! Mam syna chorego na bialaczkę i też z tej przyczyny czytam twojego bloga.
podziwiam, martwie się, wierzę w wyzdrowienie i czekam na wpis.
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/02/05 22:09:43
Dorotko, już mnie nawet mój mąż, który nie czytuje żadnych blogów pyta, czy "coś nowego wiadomo o tej dziewczynie z bloga, czy wyszła już zapalania płuc" :). Nie poganiamy Cię, zdrowiej, pomalutku, w swoim tempie - byle skutecznie :).
-
Gość: michał, *.icpnet.pl
2013/02/05 23:17:09
Z Dorotką niestety bardzo bardzo ciężko. Czeka ją doszczep, pierwszy przeszczep nie dał rady. Jest na wpół przytomna. Mimo wszystko nie tracę nadzieji...
-
2013/02/06 01:16:50
Michale, bardzo dziękuję za wiadomość. czy wiadomo, kiedy będzie ten doszczep?
-
Gość: monka, *.dynamic.chello.pl
2013/02/06 08:42:53
Trzymam bardzo mocno kciuki!!!!
-
Gość: , *.net.interbeskidy.net
2013/02/06 08:46:27
Michał, nadzieja umiera ostatnia- będzie dobrze...musi być!!! Doti - trzymaj się i walcz, musisz wygrać!!! Modlę się za Ciebie... Magda
-
Gość: Kasia, *.toya.net.pl
2013/02/06 10:02:13
:-(
-
2013/02/06 10:13:32
Dlaczego życie jest niesprawiedliwe, dlaczego los Młodych tak doświadcza?
Kurcze, zaszkliły mi się oczy.....Nie znam Cie osobiście, a myślę i wchodzę na ten blog, czekając na twoje wpisy.
Smoczyca

www.smokk2005.blox.pl
-
2013/02/06 10:59:48
Dorota musi dać radę. Wierzę, że da ! Michał trzymaj się w pionie.
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/02/06 11:14:29
Michał, to w tej chwili niewiele daje, ale jesteśmy z Tobą wszyscy, stoimy przy Was murem, trzymamy kciuki, modlimy się, każdy najmocniej, jak umie. Jesteście dla mnie obcymi ludźmi, ale tak dużo bym dała, żeby było dobrze. Z całego serca. Nie traćcie nadziei.
Dorotko, do boju! Trzymaj się, dzielna babo. Trzymaj się mocno i walcz!
-
Gość: Barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/06 12:19:25
Dorotko,Dorotko wygrasz musisz wygrać dla siebie,
dla nas słonko kochane walcz,nie podawaj się jesteśmy z Tobą
Michał,proszę bądź dobrej myśli,wspieramy,jesteśmy z Wami,modlimy się dobry Bóg wie co najlepsze dla Doti dziennej " baby" dlatego walcz Doti,walcz
Michał dziękuje,źe jesteś przy Doti
-
Gość: kasylda, *.pai.net.pl
2013/02/06 15:24:58
Dorota , nie możesz nam tego robić. Zdrowiej i wracaj do nas. Czekamy...Modlę się .Kasia
-
Gość: asiakusy, 119.157.175.*
2013/02/06 16:01:24
noż jasna cholera :(
modlę się bardzo za Ciebie
-
2013/02/06 16:08:23
WCHODZE TUTAJ CONAJMNIEJ 2 RAZY DZIENNIE,CZEKAM NA JAKIES DOBRE WIADOMOSCI.MAM OCHOTE KLNAC ALE PRZECIEZ NIE BEDE TEGO ROBIC NA BLOGU,NIE WIEM DO KOGO MIEC PRETENSJE.JAK DLUGO JESZCZE MOZE MECZYC SIE JEDNA OSOBA?NADZIEJA MNIE NIE OPUSZCZA I WIERZE ZE WKONCU PRZECZYTAM ZE DOTI CZUJE SIE LEPIEJ I LEPIEJ I LEPIEJ...
-
Gość: elsylwio, *.bas.roche.com
2013/02/06 16:39:59
trzymam kciuki, na maxa!!!
-
danu-ta79
2013/02/06 19:08:49
całym sercem myślę o Tobie i proszę o cud dla Ciebie .....
-
Gość: zona1, 78.10.61.*
2013/02/06 19:27:47
Dorotko, znamy Ciebie i Twoich bliskich z widzenia, z korytarza piętro niżej, jesteś częścią "naszego chorowania", dodajesz sił, a Twoje słowa pomagały nie raz - "doti daje radę, doti jest dzielna, damy radę i my...uda się musi" moje codzienne zaglądanie do Ciebie na bloga. A Ty w realu zawsze uśmiechnięta... pamiętam jak niosłaś kiedyś pachnące cynamonem naleśniki przez korytarz, wtedy jeszcze przed chemią, a mąż już w jej trakcie Ci "zazdrościł". Przyszedł do szpitala w lipcu kilka dni przed Tobą, wyszedł pod koniec października, zdążył pobyć w domu i wrócić, znowu wyjść, zdążyliśmy nawet wyjechać na kilka dni nad morze a Ty ciągle tam w szponach tego dziadostwa. Lada moment u nas kolejne starcie, kolejna chemia... z bliska będziemy Ci wysyłać dobre myśli, tylko walcz, walcz jeszcze trochę. Przypadkiem skojarzyłam dziewczynę ze zdjęcia na blogu z wiecznie uśmiechnięta drobną, waleczną dziewczyną z kliniki, nie ma dnia żebyśmy o Tobie nie myśleli. Trzymaj się. Michał, Wy również, Ty i bliscy Doroty. Wierzę, że w końcu nastąpi jakiś przełom.
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2013/02/06 21:28:23
Dorotka proszę walcz!!!!Musi być dobrze!!!!
-
Gość: studentka, *.ssp.dialog.net.pl
2013/02/07 00:00:57
Doti, bardzo w Ciebie wierzę, bardzo, bardzo. Będzie git!
-
Gość: matylda, *.centertel.pl
2013/02/07 00:04:17
Podczytuję cię nie że względu na temat bloga, a że względu na lekkość pióra. Ale po wiadomościach z komentarzy martwię się.Zbieraj siły dziewczyno!
-
Gość: Riannon, *.dynamic.chello.pl
2013/02/07 12:33:29
Doti, bez takich numerów! Trzymaj się darling.
-
Gość: magda, *.toya.net.pl
2013/02/07 16:15:38
Dorotko walcz . A teraz apel do chorôbska -odwal się od Doti! Mało Ci ? Tyle jej cierpienia ,bólu i walki -zostaw ją i odpuść.
-
Gość: Aga, 82.113.98.*
2013/02/08 01:33:14
Dorotko trzymaj sie! Wiem,ze sie nie poddasz. Myslami jestesmy z Toba. Bedzie dobrze. Musi byc,jestes silna dasz rade!!
-
Gość: muguete, 213.212.101.*
2013/02/08 09:37:39
Caly czas mysle i zagladam.... i wierze... i czekam tu na Ciebie ;)
-
Gość: gagate245, *.ingbank.pl
2013/02/08 11:38:59
Michał, daj znać... cokolwiek, najlepiej,że już lepiej....
-
Gość: , *.dclient.hispeed.ch
2013/02/08 14:04:07
Jeśli Michał nic nie pisze, to pewnie jest bez zmian (choć nie ukrywam, że sama też wchodzę i sprawdzam).
nawet jeśli doszczepili, to przecież trzeba poczekać, aż szpik zacznie pracować.

Tyle życia w tej Drotce, w każdym wpisie. Wierzę w jej siłę.
-
2013/02/08 14:54:09
Myślę o Tobie i modlę się za mojego Męża i tych, którym się nie udało
-
2013/02/09 05:46:28
A nam się zacznie robota, proszę o maila...koniec obijania się.
-
Gość: Kasia, *.toya.net.pl
2013/02/09 10:53:55
Wierzę że się uda. Pozdrawiam.
-
2013/02/09 18:23:45
I dalej nic....
Brak wiadomości to chyba dobra wiadomość, prawda...mam taka nadzieję.
Smutno mi.
-
Gość: Barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/09 21:24:41
Nadzieja...zawsze jak światełko w tunelu...Doti kochana...wierzymy,że ...dasz radę
Smutno...nadzieja..Michał daj znać,daj nam siłę czekania na Doti..
-
Gość: Michał, *.icpnet.pl
2013/02/10 00:07:39
Cześć,
Dorotka po doszczepie. Z dobrych rzeczy - Leukocyty ruszyły sie z 0,2 do 0,25. Ze złych -uszkodzenie wątroby. Z tego co wiem to wątroba tworzy teraz jakiś enzym (birubina?)który otumania Dorote i powoduje, że jest non stop na haju ;) (teksty przez telefon ma konkret;) ale podobno z czasem przejdzie. Narazie raczej nic tu Doti nie napisze ale wydaje mi się, że jest trochę lepiej.
-
Gość: syla, *.opera-mini.net
2013/02/10 00:41:21
Czekałam na wiadomość, że lepiej i lepiej i niech tak zostanie, że bedzie tylko lepiej
-
Gość: magda, *.toya.net.pl
2013/02/10 02:07:58
Doti trzymam kciuki za leukocyty-za wątrobe -i za Ciebie. Zdrowiej Dorotko!
-
Gość: , *.bb.sky.com
2013/02/10 02:43:16
Dzielna babka! Dorotko, jestem z Ciebie dumna! Do przodu i do gory, kochana!!! Michal, dziekujemy za dobre wiesci...
-
Gość: Ania J., *.isp.tvkg.net
2013/02/10 05:56:29
Ja też się dopiszę do tej listy. Trafiłam na tego bloga przez przypadek i już tu zostałam. Czekam z niecierpliwością na kolejne nawet najkrótsze dobre wiadomości o Doti. Chciałabym jakoś pomóc ale w tym wypadku mogę tylko przekazać, że również jestem w tych chwilach z Tobą.
A do osób czytających tego bloga mam prośbę o pomoc. 9 listopada gdy leżałam w szpitalu po narodzinach mojej córeczki dowiedziałam się, że pewna 5 letnia dziewczynka przegrała walkę z nowotworem mózgu. Na jej stronie internetowej znalazłam prośbę o pomoc dla Kali również walczącej z nowotworem mózgu, z tym, że w Polsce jej leczenie ograniczało się do "obserwacji" czy pasażer się nie powiększa ponieważ guz okazał się nieoperacyjny. Niestety zaczął się powiększać :( By żyć dziewczyna musiała zebrać 300 000 zł (!!!!!) na terapię w USA. Wymyśliłam, że gdyby jakoś zrzeszyć powiedzmy 200 000 osób, które zechciałyby wpłacić na konto dziewczyny (konto fundacji która zbiera pieniążki) tylko 1 złotówkę to w krótkim czasie udałoby się zebrać nawet astronomiczną kwotę co znacząco zwiększyłoby szanse przeżycia takich osób. Takie osoby żyją w ciągłym strachu o własne życie a dodatkowo paraliżuje je strach, że nie uda im się zdobyć tak wielkich pieniędzy lub, że będzie już za późno.... Żeby pomóc dziewczynie założyłam stronę na facebooku 1 PLN ale okazało się, że znieczulica w naszym społeczeństwie jest porażająca i tylko kilku moich znajomych zdecydowało się pomóc. Zresztą widzę jak długo trwa już zbiórka części brakującej kwoty na stronie www.siepomaga.pl/f/zusmiechem/c/715 Z tego co wiem Kali udało się zebrać prawie 200 000 zł (!!!!) ale ciągle dużo brakuje bo 300 000 zł to koszt samego leczenia bez kosztów "dojazdu", życia tam na miejscu. Przepraszam, że piszę o tym w tym miejscu ale strasznie mi zależy żeby pomóc i może znajdzie się jakaś osoba, która uzna, że to dobry pomysł i mi pomoże to jakoś ruszyć z miejsca... Zainteresowanym zostawiam linka do bloga Kali: kalusia82.blogspot.com/ Na blogu Kali znalazłam linka do tego bloga i tak się właśnie tu znalazłam.
Pozdrawiam serdecznie. Ania J.
Gdyby ktoś chciał się ze mną skontaktować zostawiam maila: aps2008@go2.pl
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/02/10 11:24:56
@Ania J. - ale Kala właśnie wyleciała do Stanów, jakiś tydzień temu, przynajmniej taki był plan..!
@Michał - chłopie, jestem Ci ogromnie wdzięczna za wieści o Dorotce, zaglądam tu 150 razy dziennie z nadzieją, że będzie jakaś dobra wiadomość - i jest :). Trzymam mocno kciuki! Bardzo mocno! Nie wiem, jak to się stało, że obcy ludzie stali się dla mnie tak bliscy. :)
-
2013/02/10 12:09:08
ja też zaglądam kilkanaście razy dziennie i czekam na wieści o Dorocie. Dzięki Michał :)) będzie dobrze :D:D:D Pozdrów Doti
-
Gość: gagatek245, *.play-internet.pl
2013/02/10 12:14:40
Dzięki Michal :) Czekałam... Doti trzymamy kciuki!!!!
-
Gość: Ania J., *.isp.tvkg.net
2013/02/10 14:04:51
@vldk - wiem, że Kala już jest na "wycieczce po życie" ale z tego co pisała na blogu nie ma jeszcze pieniędzy na pokrycie całego leczenia, o kosztach utrzymania nie wspominając... Dzięki za przeczytanie mojego wpisu i zainteresowanie :)
Czekam na kolejne dobre wieści!!!! Trzymaj się Doti!!!! Jesteś mega silną osobą!!!
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/02/10 14:18:25
@Ania J. - no to jak nie ma kwoty na całą terapię, to rzeczywiście trzeba działać :). Mam wrażenie, że nie ma rzeczy niemożliwych: jak ludzie wiedzą, co konkretnie trzeba zrobić, jak dokładnie pomóc, w jaki sposób, to musi się udać. Zwłaszcza jak cel jest taki ważny, chodzi o ludzkie życie. Ja za Kalę też mocno trzymam kciuki. Swoją drogą, sytuacja Kali i sytuacja Doroty pokazały mi, że to, że jestem młoda, nie gwarantuje mi wcale zdrowia, uświadomiły mi, że trzeba o siebie dbać, że trzeba dmuchać na zimne i jeśli dzieje się coś złego - nie wpadać w panikę i wierzyć, walczyć. Dzielne te "nasze" dziewczyny i silne. Damy radę :).
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2013/02/10 19:36:23
Wielkie dzięki Michał!!! Teraz już wiem, że się uda!!! Zbyt wysoki poziom bilirubiny powoduje głównie senność i stan podobny do bycia na haju, mam jakieś tam doświadczenie z tym problemem. Na szczęście wątroba to tak znakomity narząd, że po czasie potrafi się sama zregenerować. Doti kochana, przyznam się ze wstydem, że już zaczynałam wątpić, czy dasz radę, ale Ty jesteś jednak dzielny żołnierzyk!!! Zbieraj siły mała, bo w sierpniu wybieram się do Poznania i zapraszam na piwo!!! Magda
-
2013/02/10 20:14:20
Ufffffffffff!!!!!!!!! teraz możemy już czekać na wpis Doti
-
Gość: GOŚĆ, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/10 22:23:00
Tez zaglądam kilka razy dziennie ale po to by przeczytać że jest już dobrze, bo tylko takie rozwiązanie przewiduję. Innego być nie może!!!
-
Gość: Ania J., *.isp.tvkg.net
2013/02/10 23:06:32
Wchodzę na bloga za każdym razem gdy moja córeczka zaśnie... z nadzieją na nowy wpis Dorotki lub Michała... nawet najkrótszy... oby od teraz były już same dobre wiadomości!!!!!!!!!!!!!!!!
@vldk - Nasze dziewczyny są tak bardzo silne, że ja szczerze je podziwiam!!! Tym razem wierzę, że im się uda :) Ja sama jestem zdrowa ale może z racji wykonywanego zawodu (zajmuję się terapią dzieci - jestem rehabilitantką i pedagogiem specjalnym) chciałabym coś ZROBIĆ bo bierne czekanie mnie dobija :( Jest w naszym kraju wiele osób, które potrzebują naszej pomocy, jest wiele osób, które chętnie by pomogły, tylko, że ja nie wiem jak do nich dotrzeć :(
-
Gość: michał, *.icpnet.pl
2013/02/11 21:57:08
Cześć,

Magda, mam nadzieję, że to co piszesz o regeneracji wątroby sie sprawdzi...U Dorotki wyniki niby coraz lepsze, leukocyty rosną. Martwi mnie bilirubina i jej wysokie stężenie, które powoduje zaburzenia nerologiczne. Skóra mocno żółta. Lekarze narazie nic nie mówią, moje prywatne poszukiwania doprowadziły mnie do Encefalopati wątrobowej pl.wikipedia.org/wiki/Encefalopatia_wątrobowa i Kernicterus pl.wikipedia.org/wiki/Żółtaczka_jąder_podkorowych_mózgu

Z Dorotką niestety nie można się dogadać, nie jest świadoma tego o czym mowi, łączy ze sobą niespójnie wydarzenia, często urojone, nieprawdziwe. Rozmawia się z nią z początku normalnie ale nagle np opowiada, że dzis jechała tramwajem albo jadła naleśniki. Opowiadała mi też o nowym telefonie, wypadku samochodowym i że upiekła chleb... Nie mam pojęcia czy pamięta, że prowadzi bloga:(

Przy Doti cały czas czuwa mama, jest z nią całymi dniami, wzięła urlop.

W razie nowości dam znać.

pozdrawiam.
-
Gość: magda, *.toya.net.pl
2013/02/11 22:30:49
Dziękuję za to że choć nie musisz informujesz nas co z Doti. Wątroba ma wspaniałe możliwości regeneracyjne ale wiadomo wątroba Doti swoje już przeszła podczas chemii. Dorotko trzymaj się i zdrowiej superbabko! Michał raz jeszcze dziękuję.
-
Gość: Liku, *.zielonepole.pl
2013/02/11 23:10:09
Doti jest niesamowitą osobą. Mocno trzymam kciuki, aby wszystko szło w dobrym kierunku. Mam nadzieję, że niedługo będzie lepiej, a D opowie nam o swoich wątrobowych odlotach:). Zdrowiej dziewczyno.
-
2013/02/11 23:21:46
Wróci Doti na bloga z leukocytami w normie i zregenerowaną wątrobą :)) Tak będzie !!!!!
-
2013/02/12 00:23:55
Michal wiem ze to nie jest przyjemne ale moze tu znajdziesz jakies informacje.Zycze wytrwalosci i duzo sil takze dla mamy Dorotki.
-
Gość: , 129.96.230.*
2013/02/12 01:56:30
Trzymam kciuki za polepszenie, czytuje od dawna i czekam jak wszyscy na powrot Doti. Czy mozna zastosowac fototerapie na zmniejszenie poziomu bilirubiny? Normalnie stosowana jest u niemowlakow z przedluzajaca sie zoltaczka fizjologiczna ale moze pomoglaby tez Doti - choc troche obnizajac poziom tego paskudztwa w organizmie. Nacisnijcie lekarzy (mocno)!!! Pozdrowienia, Hania
-
Gość: XXX, *.ttk.pl
2013/02/12 17:50:51
Michał, a jak zapalenie płuc? ustąpiło?
-
Gość: gagatek245, *.play-internet.pl
2013/02/12 18:18:31
Dziękuję Michał,że nam mówisz co z Doti, czekamy na dobre wieści
-
2013/02/12 18:58:53
Michale, bardzo dziękuje, że znajdujesz czas i siłę, żeby nas tu informować o Dorotce. rozumiem, że lekarze nie chcą nic mówić, bo sytuacja jest tak poważna, że trudno cokolwiek rokować. ale czy mówią coś o szansach?
Dorotka ma tak niezwykłą wolę walki i siłę, że mam wielką nadzieję, że i tym razem da radę. oby tylko przetrwać najgorsze. potem powolutku będzie coraz lepiej!
trzymajcie się!
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/02/12 19:33:43
Dzięki, Michał, za wieści.
Boże, że też to wszystko musi być takie złożone i skomplikowane... Tak bym chciała, żeby pojawił się nagle jakiś superpozytywny zwrot, żeby wszystko zatrybiło w jednym momencie i zaczęło działać. Dobrze, że się razem trzymacie, że jesteś, że Mama Dorotki jest, że się wspieracie. Nie wiem, co będzie i jak będzie, ale wierzę, naprawdę WIERZĘ całą sobą, bez żadnych wątpliwości, że pomalutku wszystko będzie szło ku lepszemu. Myślę o Was każdego dnia, bardzo ciepło. Trzymajcie się dzielnie!
-
2013/02/12 22:00:33
Dotiii

walcz dzielnie - my wszyscy tutaj wierzymy, że Ci się uda - za to mocno 3mamy kciuki.
I całym sercem jestem z Twoją rodziną bo dla nich to teraz najcięższy czas.

Michał - dzięki za wiadomości. Sprawdzam bloga parę razy dziennie - na dzień dobry, na dobry wieczór - i cały czas czekam aż pojawi się wpis Doti
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/02/13 01:10:13
Doti. Przeczytasz ten mój komentarz, jak już będziesz się lepiej czuła. Przeczytałam dziś Twojego bloga od deski do deski po raz kolejny i wiesz co? Mam do Ciebie mnóstwo pytań. Jak już będziesz na chodzie, obiecuję Ci maila.
-
2013/02/13 05:11:19
Dorotko mamy robotę do zrobienia, masz możliwość odpisać na maila?

Osho713
-
Gość: m-v, *.klass-phil.ruhr-uni-bochum.de
2013/02/13 11:18:27
wchodze, patrze, mysle o Tobie. posylam tyle, ile umiem - sil. i spokoju
-
coachartur
2013/02/13 16:42:02
zaglądam, zaglądam, czekam
-
Gość: , *.isp.tvkg.net
2013/02/13 22:12:25
Zdrowiej szybko, czekamy na Ciebie!!!!
-
Gość: , *.static.korbank.pl
2013/02/14 11:13:57
Przypadkiem tu zajrzałam. Od kilku mies. jestem tutaj z tobą, czytam po cichu. Zarejestrowałam się w DKMS dzięki tobie :), choc planowałam juz wczesniej, to jednak zawsze było co ważniejszego. Może kiedyś będe mogła komuś pomóc, przeciez to kazdego moze spotkac. Teraz piszę pierwszy raz. Nie znam cię, a tak bardzo cię podziwiam za siłe i optymizm, którym zarażasz wszytskich. Nie znam cię, a tak bardzo ci kibicuję. Jestes taka młodziutka, malutka, a taka WIELKA!!!! nadal bede zagladac.......moze nie zdajesz sobie do konca sprawy, z tego co tym bloogiem stworzylas ile ludzi chociazby tak jak ja zarejestrowalo sie w DKMS lub po prostu dowiedzialo o tej chorobie więcej. Ile zupelnie obcych ludzi czeka na wiadomosci o twoim stanie zdrowia, o najmniejszej poprawie.
Ania
-
Gość: Barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/14 14:33:24
Doti...nasza dzielna Walentynko...
walcz,wracaj do nas
potrzebujemy Ciebie
Michał,pozdrów mamę Doti,dzielną mamę,
Doti ...czuje wsparcie najbliźszych i...
wsparcie...nas wszystkich
ucałowania
-
2013/02/14 20:35:26
Trzymaj się Michał.Wiem jak badzo ci ciężko.Ona cię bardzo kocha.
-
Gość: J.K45, 195.205.171.*
2013/02/14 21:30:50
Dorotko,walcz proszę CIE walcz
-
Gość: Alice, *.telpol.net.pl
2013/02/15 01:30:49
Wiem,że dasz radę maleńka...DASZ.
-
Gość: michał, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/15 09:20:27
Cześć,

Wyniki u Dorotki bardzo dobre. Leukocyty 3.0, Bilirubina spada. Doti jeszcze cały czas nie jest sobą i nie mam z nią bezpośredniego kontaktu ale mam nadzieje, że jak spadnie to dziadostwo to w końcu sama świadomie się do mnie odezwie:)

pozdrawiam i dziękuje za wsparcie:)
Michał
-
Gość: gina, *.lodz.mm.pl
2013/02/15 09:41:33
! :)))))))))
-
Gość: elsylwio, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/15 09:51:54
super wiadomość! Doti trzymaj się tam i zdrowiej :)
-
Gość: , *.net.interbeskidy.net
2013/02/15 09:54:47
DIĘKI, DZIĘKI Michał!!!! Wiedziałam, że teraz już będzie tylko lepiej!! Kiedyś Doti powiedziała, że jak wyzdrowieje, to zamyka bloga. Czekam na ten dzień...ale mam nadzieję, że za jakiś czas zacznie pisać nowy, o podobnym tytule...tylko już z odziału POŁOŻNICZEGO...
-
coachartur
2013/02/15 10:01:45
wow! super wieści!
-
Gość: lycra13, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/15 10:05:21
dobry news ,chociaż łzy kapią same.Teraz to już z górki ,tylko może być lepiej.Pozdrowienia dla Mamy.
-
Gość: , *.icpnet.pl
2013/02/15 10:49:45
Super!!!! Czyli że szpik się wreszcie wziął do roboty, a i wątroba się ogarnia :-) Taki dobry news z samego rana :-) Doti, będziesz nówka sztuka i to już niebawem!
-
2013/02/15 11:04:42
;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
-
2013/02/15 11:10:21
:)))))))))))))))))))))))))))))
-
2013/02/15 12:29:57
Dorotko, Michale, piękna wiadomość :)))))))
-
2013/02/15 16:51:31
Tak sie cieszę...to przywraca wiarę!
-
Gość: Katka, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2013/02/15 16:56:56
Bardzo się cieszę. Bardzo, bardzo :)))
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/02/15 19:57:14
Jak dobrze :)!!! Oby z każdym dniem było coraz lepiej :)!
Czekam cierpliwie, aż Doti dojdzie do siebie i znów się tu pojawi. Dorotka, Twoje pisanie bardzo dużo mi dało, wiele rzeczy mi uświadomiło. Jak już będziesz na siłach, pisz dalej. Bo naprawdę, dużo się od Ciebie nauczyłam. Masz taki sposób przekazywania swoich myśli i doświadczeń, piszesz z olbrzymim zaangażowaniem i przymrużonoocznym dystansem jednocześnie - że chce się Ciebie czytać, trzymać za Ciebie kciuki. Myślę, że jeszcze wielu rzeczy możesz nauczyć i mnie i innych czytelników, jesteś autentyczna, wiarygodna, bo piszesz o wszystkim, o czym trzeba i wprost. Robiłaś listę pytań, których nie należy zadawać. Ja mam do Ciebie mnóstwo pytań i mam nadzieję, że już niedługo będziesz mi mogła/chciała/miała siłę odpowiedzieć. Trzymaj się dzielnie, Dziewczyno :).
-
Gość: Aga, *.warszawa.vectranet.pl
2013/02/15 20:02:36
Super wiadomość!!!!!! :-))))))))) Dużo sił i zdrówka przesyłam!!! :-)))
-
2013/02/15 20:56:25
Dorotko trzymam kciuki nieustannie i modlitwy ślę .i guzik mnie obchodzi czy Ci się to podoba czy nie . Zdrowiej dziewczyno.Kasia
-
Gość: Kasia, *.toya.net.pl
2013/02/15 21:59:03
Bardzo się cieszę. Nadal czekam. :-)
-
danu-ta79
2013/02/16 08:59:51
:)))))))) <333333
-
Gość: Ania J., *.isp.tvkg.net
2013/02/16 13:27:53
Z każdym dniem będzie już tylko lepiej :)))) Szybko wracaj do nas!!!!!
-
2013/02/16 13:31:25
Nie czytałam bloga od trzech dni!!!! Pościłam Doti w Twojej intencji w środę popielcową i wczorajszy piątek o chlebie i wodzie!!!! A tak mi się strasznie chciało suszonej kiełbaski z chrzanikiem i białej bułeczki z masełkiem i ciepłej herbatki z cytryną, i zupki ogórkowej ze śmietanką.....A dziś czytam, że leukocyty poszły w górę!!!! CZAD!!!! Doti jeszcze się nawrócisz przez te nasze moherowe wpisy!!!! ha, ha, ha!!!!!
-
Gość: michal, *.icpnet.pl
2013/02/16 18:00:47
Czesc, trochę ochlonalem więc mogę napisać. Ostatnie 24 godz potoczyły sie bardzo szybko. W piątek dorotka trafiła na oiom, stan krytyczny. Zatrzymanie akcji serca, niewydolność nerek. Serce odratowali ale biło bardzo słabo. Organizm jest taki sprytny że utrzymywał przy życiu serce i mózg. Kończyny niedokrwione, temp spadła do 34 stopni. Nerki nie pracują, do tego ta watraba i cały czas zapalenie płuc. Dorotka jest w stanie śpiączki, pod respiratorem, z rurką w płcach i ogólnie kiepsko. Dostała dopalacze na podniesienie cisnienia i chyba sie udało bo serducho bije. Narazie problem jest z nerkami ale lekarze mają nadzieję że jak wróciło ciśnienie to i nerki zaskocza. Jeśli nie to pewnie jutro czeka ja dializa. Co ciekawe te całe leukocyty skoczyły wczoraj do poziomu 7. 0. No i narazie tyle, czekam na poprawę.
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/02/16 18:07:32
Michał, jestem z Tobą.
Złe to wieści... Ale najważniejsze, że Dorota walczy. TRZYMAJCIE SIĘ.
-
2013/02/16 18:34:01
Widać, że nasza dziewczynka ma ogromną wole walki i chcę żyć. Da radę, nie "znam" drugiej takiej.
-
Gość: Barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/16 18:35:36
Michał....dobrze,że jesteś...Michaś,pomagasz ...wspieraj...
Dorota...
walcz...dziewczyno kochana...walcz nie podawaj się
Nie teraz,kiedy leukocyty....będzie dobrze...
nerki ruszczie się,zacznijcie pracować....
-
2013/02/16 19:21:34
To obłęd, co piszesz...
ale Ona ba bardzo wytrzymały organizm.
Kiedyś...w szpitalu Mojemu Synkowi dawali pół roku życia. Żył w domu 7 lat.
To pokazuje, że przewidywania czy oczekiwania lekarzy są inne.
Na Górze nad Doti czuwają.
mam nadzieję, że to kryzys,
PRZEŁOM.
pozdrawiam
Smoczyca bez Smokka

www.smokk2005.blox.pl
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2013/02/16 20:40:37
Boże, nie wiem co mam powiedzieć...będzie dobrze, będzie dobrze, MUSI BYĆ. Michał, wiem co przeżywasz, dokładnie pamiętam to uczucie, minęło dopiero 7 tygodni...niestety nam się nie udało. Wam się uda!!! wierzę z całego serca...Dorota chce żyć, a to najważniejsze... Magda
-
2013/02/16 22:31:23
Michał nie trać nadziei.Ona jest młoda i silna....Pewnie teraz w śpiączce skacze gdzieś w górze razem z tobą.Spada wolno ze słońcem we włosach.Ma czas żeby odpocząć od tych tortur, które od ponad roku przeżywa.Zbiera siły do walki.NAJWŻNIEJSZE, ŻE TERAZ NIE CIERPI!.Nic jej teraz nie boli. Myśl o tym...To da ci siłę!Wiem jak to jest bo w dniu przeszczepu Doti pożegnałam moją Mutti. Nasza Doti jest waleczna i łatwo się nie podda.Jest młoda i silna.Michał jesteśmy wszyscy z wami.
-
Gość: zagor, *.dynamic.chello.pl
2013/02/17 22:49:31
Mam nadzieje, że Doti za jakiś czas będzie miała niezły ubaw z modlitewnych komentarzy. Odsyłam do notki: zdrowawszpitalu.blox.pl/2012/09/Wsparcie-czyli-duchowy-support.html

Doti trzymam za Ciebie kciuki i wysyłam pozytywną energie !
-
Gość: magda, *.toya.net.pl
2013/02/18 01:36:30
Doroteńko walcz. Od tylu dni i moje myśli wciąź wokół Ciebie, gdyby to mogło Ci pomóc ... Walcz i nie daj się !
-
Gość: Ania J., *.isp.tvkg.net
2013/02/18 13:07:33
@zagor - ja w sumie teraz też jestem ateistką ale kiedyś jak pomodliłam się w pewnym kościele w Warszawie do św. Judy Tadeusza za moich pacjentów to mi jeszcze tego samego dnia minęło trwające od kilku miesięcy uporczywe skrzypienie w kolanach więc uważam, że warto spróbować :) Też mam nadzieję, że Dorotka będzie miała z tego ubaw!!! Z drugiej strony może rzeczywiście coś jednak po drugiej stronie jest - rozmawiałam w tamtym tygodniu z sąsiadką, która twierdzi, że po śmierci jej ojca buty same chodziły po przedpokoju, itp. a to całkiem normalna dziewczyna... Podobno nie tylko ona to widziała... Przeszło po modlitwie... Nie wierzyłabym w takie rzeczy gdyby nie to, że kiedyś sama byłam świadkiem niewytłumaczalnego zdarzenia w domu w którym "duch" miał m.in. zwyczaj w nocy "bawić się" kranem w kuchni. Dodam, że jestem na 100% zdrowa na umyśle a zdarzenie razem ze mną widziały 4 osoby :)
Poza tym pracując w szpitalu trzykrotnie miałam okazję rozmawiać z paniami, które przeżyły kiedyś śmierć kliniczną. Jedna opowiadała o doświadczeniach po drugiej stronie, druga o tym, jak była poza własnym ciałem i obserwowała siebie i ekipę lekarzy na sali operacyjnej a trzecia twierdziła, że nic nie widziała.
Mam nadzieję, że wkrótce razem się z tego pośmiejemy... Również z całych sił ściskam kciuki!!!
-
Gość: yuliet, *.sta.emit.pl
2013/02/18 15:46:17
Trzymam kciuki, naprawdę mocno - wierzymy w Ciebie Doti!
-
Gość: michal, *.icpnet.pl
2013/02/18 19:12:39
U dorotki sztuczna nerka, sztuczne pluco i litry dopalaczy ale narazie dość stabilnie. Stan przechodził z krytycznego w beznadziejny, teraz jest bardzo ciężki ale stabilny.
-
2013/02/18 19:34:26
Trzymam kciuki, ciągle trzymam...
-
Gość: zona1, *.ssp.dialog.net.pl
2013/02/18 19:37:50
Michał, a krew? Nie potrzeba krwi dla Dorotki? Bloga czyta tyle ludzi, może chociaż tak można by Wam pomóc. Ślemy dobre myśli, kciuki, modlitwy, ona jest bardzo silna...
-
Gość: magi, *.sochaczew.vectranet.pl
2013/02/18 19:54:09
Wierzę, że się uda. Musi, nie dopuszczam innej opcji...
-
Gość: Barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/18 20:12:34
Michał...bądź teź dzielny
dziękuję za wiadomość,
myślami jestem przy nieznanej Dzielnej Doti
Doti .....
ślę dobre myśli ,wiara,
nie dopuszczam innej opcji,
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/02/18 20:30:48
Tak mi jakoś smutno. Patrzę na pierwsze notki na tym blogu, na samą jego nazwę - na samym początku Dorotkowej choroby nic nie wskazywało na to, że będzie tak, jak teraz jest... Pozostaje nam wierzyć, że to, co teraz się dzieje, jest chwilowe. Że organizm Doti będzie walczył. Bo że Ona sama, całą sobą walczy, to nie mam najmniejszej wątpliwości. Jeśli jest jakiś sposób, żeby pomóc, tak jak ktoś pisał wcześniej: trzeba krwi czy czegokolwiek, Michał, mów. Będziemy szukać na biegu. Nie przestaję wierzyć w to, że będzie dobrze. Jeśli jest stabilnie - to już coś. Czekam na dobre wieści.
-
coachartur
2013/02/18 21:22:24
ten blog po raz drugi mi uświadomił, że cudowne terapie, ratujące życie operacje, przeszczepy, to dopiero początek drogi
bardzo mocno wierzę, że wyjdziesz Doti na prostą, że przeczytasz te wszystkie komentarze i zgodnie z obietnicą, własnoręcznie zamkniesz za jakiś czas bloga
wierzę tym mocniej, że wczoraj spotkałem się z moim kolegą, dawnym szefem, który półtora roku temu otarł się o stan krytyczny, 10 dni było z nim bardzo słabo, długo dochodził do siebie, ludzie mówili, że nie będzie ok, bo operacja ciężka, bo taka, a nie inna, bo złe rokowania, bo długo nie było kontaktu, bo itd itp
a w połowie zeszłego tygodnia WRÓCIŁ DO PRACY! i konia z rzędem nawet takiemu, co go kiedyś znał, ale nie wie o nastomiesięcznej walce, jeśli się zorientuje, co się zadziało
Doti - sorki za ten długi komentarz, pewnie Cię wymęczy, ale co tam - mam nadzieję, że wybaczysz :)
ja tu czekam na Twoje wpisy
pozdro
ps. Michał trzymaj się!
-
2013/02/18 22:00:34
Wracaj Doti!Wracaj Malutka!!!
-
Gość: fasoles, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/18 22:52:41
Doti k... mać to nie tak miało być! Wierzę w Ciebie!
-
Gość: A, *.cpe.net.cable.rogers.com
2013/02/19 04:27:22
Znam czlowieka, ktory byl w tak zlym stanie, ze lekarze wprowadzili go w come. Dawali mu 5% szans na przezycie. Trwal w comie 2 m-ce. I co? On zyje i ma sie dobrze. Wierze, ze i Doti wyzdrowieje.
-
Gość: taaja, *.dynamic.lte.plus.pl
2013/02/19 06:39:53
Ach, Doti... przesyłam moc dobrych myśli, dla Ciebie i Twoich bliskich... wierzę, że będzie dobrze, wrócisz do nas ze swoim niebanalnym poczuciem humoru i ciętym językiem ;-). Piękna kobieto, trzymaj się...
-
Gość: , *.net.interbeskidy.net
2013/02/19 10:09:29
Doti, kochana, tak bardzo tęsknię za Twoimi wpisami...odpocznij maleńka i wracaj do nas...tak bardzo chciałabym Ci jakoś pomóc... Magda
-
2013/02/19 11:45:42
Na co dzień nieraz człowiek myśli: ja tego nie wytrzymam, ja tego bym nie wytrzymała.
Ale gdy życie stawia nam takie wyzwania, okazuje się, że potrafimy dużo. Że człowiek wytrzymuje o wiele więcej. Moge tylko przypuszczać, w jakiej mobilizacji są Michał i Rodzina Doti. Wytrzymują i muszą wytrzymywać. Strach, stres i nieprzespane noce. Płacz, łzy przerażenie to idzie w parze ze strachem o bliskich.
Podziwiam ich za jedno: ze są przy Doti, że nie uciekli, nie schowali się.
Często najbliżsi nie wytrzymują takich chwil, mówią, że ich to przerasta.
Nie jest sztuką uciec i powiedzieć: sory, ja nie potrafię patrzyć jak się męczy.
Niestety znam ze swojego otoczenia takich ludzi. Ludzi????
Michał: jesteś Człowiekiem.
Moąna Cię za to bardzo szanować. Wielkim szacun.

Bądź przy niej Zawsze.
Smoczyca bez Smokka

www.smokk2005.blox.pl
-
Gość: Kasia, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/02/19 13:25:56
Mimo wiadomości, jestem dalej pełna nadziei.
-
2013/02/20 01:01:18
Doti myślę o Tobie nieustannie !!! Wierzę, że dasz radę!!
-
Gość: Barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/20 16:56:50
Martwię się....
Doti...Walcz...dasz radę słonko
-
Gość: ladyinred, *.dynamic.gprs.plus.pl
2013/02/20 17:38:24
Jestem całym serduszkiem z Tobą Dorotko i wszystkimi Twoimi bliskimi, walcz kochana! Nadzieji nigdy za wiele. Wszyscy wierzymy w Ciebie i czekamy na wieści:* oby wreszcie były dobre:)
-
2013/02/20 21:46:35
...to wszystko jest takie niesprawiedliwe.
-
Gość: magda, *.toya.net.pl
2013/02/20 21:59:24
Michale co z Dorotką?
-
Gość: XXX, *.ttk.pl
2013/02/20 22:29:09
Smutne i niesprawiediwe jest to, że przy tak sprzyjających rokowaniach (brat dawca, gdzie niewiele osób znajduje swojego "bliźniaka genetycznego") pojawiło się to cholerne zapalenie płuc :(( Trzymaj się mała!
-
Gość: monka, *.dynamic.chello.pl
2013/02/21 19:57:20
tak sie boję...
-
Gość: GOŚĆ, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/21 20:02:23
Zaglądam tu kilka razy dziennie z nadzieją że przeczytam tylko dobre wieści. Bardzo się boję jak ich nie ma. Boję się mimo że tak jak tu większość nie znam osobiście tej dzielnej młodej blogerki, która swoim urokiem skradła nam serca. Boję się ale mimo wszystko gdzieś w środku wiem że będzie dobrze i zaświeci tu słońce.
Trzymam mocno, mocno kciuki!!!
-
Gość: , *.bb.sky.com
2013/02/21 20:24:44
...mam cicha nadzieje, ze brak wiadomosci, to dobra wiadomosc...trzymaj sie Dorotko
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/02/21 20:25:56
I ja zaglądam kilka razy dziennie - jak widzę, że jest więcej komentarzy niż poprzednim razem, wstrzymuję oddech. Bardzo czekam na dobre wieści.
-
Gość: , *.bb.sky.com
2013/02/21 20:35:13
wszyscy chyba w ten sam sposob przezywamy aktywnosc w komentarzach... tyle osob wyczekuje dobrych wiadomosci, jesli nie od Dorotki, to chociazby od Michala, ktory do tej pory bardzo staral sie nas informowac...mam nadzieje, ze tym razem wiadomosci beda naprawde dobre i budujace...tyle sie juz Dorotka wycierpiala, czas na nagrode, na przyplyw zdrowia i sil ...
-
Gość: AA, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/21 22:14:55
Dorotko ,Doris ,Dobra kobieto wróć i buziaki i .....
-
Gość: Barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/22 08:09:28
Michał...proszę...
co się dzieje....
cisza...aź boli
Doti....dziewczyno kochana...walcz,wracaj...
-
Gość: Ania J., *.isp.tvkg.net
2013/02/22 19:09:33
Głęboko wierzę, że brak wiadomości oznacza, że przynajmniej nie jest gorzej... Mam wielkie zaufanie do lekarzy, wierzę że pomogą Dorotce. Trzymaj się dziewczyno!!!!!!!!!!!!!
-
Gość: zona1, *.ssp.dialog.net.pl
2013/02/23 18:01:57
"...nadzieja is­tnieje zaw­sze, do os­tatniej chwi­li. Dla­tego właśnie jest nadzieją. Nie możemy jej zo­baczyć, ale ona jest dos­ta­tecznie blis­ko naszych twarzy, byśmy poczu­li po­wiew po­ruszo­nego po­wiet­rza. Jest zaw­sze tuż obok i niekiedy uda­je się nam ją schwy­tać i przyt­rzy­mać na ty­le długo, by wyg­nała z nas piekło..." Jonathan Carroll

Dorotko, co z Tobą? Czekamy, mamy nadzieję, boimy się... wracaj do nas.
-
Gość: , *.bb.sky.com
2013/02/23 18:21:30
If we were logical, the future would be bleak, indeed. But we are more than logical. We are human beings, and we have faith, and we have hope...
Jacques Cousteau
-
Gość: monika, *.opera-mini.net
2013/02/23 18:53:28
Czekamy ...
Mamy nadzieje...
Jesteśmy ciekawi...
Boimy się...
Modlimy się...
Ludzie to nie Fakt czy Super Ekspres!
To blog mądrej wspaniałej kobiety, która opisuje swoja walkę o życie, chwilowo jej stan nie pozwala na to by pisała. Uszanujcie to czekajcie! A nie szukajcie sensacji!




-
Gość: michał, *.icpnet.pl
2013/02/23 22:07:04
No cześć,

Niewiele nowego. Sztuczna nerka była raz, teraz jest drugi raz bo po odłączeniu jednak nery nie zaskoczyły jak powinny ale lekarze mają nadzieje na drugą próbę zakończoną powodzeniem. Pozatym Doti cały czas w śpiączce, sztuczne płuco pomaga jej w oddychaniu. Wyniki krwi lepsze niż były ale stan cały czas lekarze opisują jako ciężki. No i tyle. Na poprawe jak widac trzeba będzie trochę poczekać. Nie stanie sie to z dnia na dzień.
pozdrawiam.
-
Gość: zagor, *.dynamic.chello.pl
2013/02/23 22:18:41
Michale dzięki za info, nie jest gorzej czyli jest lepiej :)
-
Gość: AA, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/23 22:38:48
Dzięki za info, dla Doti duzo sił !!!!!!!!!!
-
Gość: smokk2005, *.compower.pl
2013/02/23 22:38:54
Będzie, musi, na pewno... Michal I Doti, będzie ok.
-
Gość: gagatek245, *.play-internet.pl
2013/02/24 08:15:42
Czekamy na dobre wieści, trzymaj sie!
-
Gość: Ania J., *.isp.tvkg.net
2013/02/24 08:53:45
Bardzo dziękujemy za informacje!!!!
-
Gość: Riannon, *.dynamic.chello.pl
2013/02/25 16:50:50
Doti..mam nadzieję, ze tym, którzy Cię żegnają za życia, kiedyś radośnie zaśmiejesz się w twarz! Nic nie jest w stanie Cię zatrzymać, kochana, zdrowiej
-
2013/02/25 17:18:15
Doti, czekam cały czas na Ciebie :)
-
Gość: aniaMM, 213.70.98.*
2013/02/25 18:22:03
Będzie dobrze! Trzeba w to wierzyć, bo jeśli nasza wiara i nadzieja nie ma sensu to nic na tym świecie nie ma sensu.
-
Gość: gagatek245, *.play-internet.pl
2013/02/25 18:36:10
że co?
spokój? hehe, Doti, czakam na Ciebie, na kolejny wpis ;)
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/02/25 19:30:13
Dorotko. Napiszę po raz kolejny: nikt z nas nie wie, co będzie. Ale mocno wierzę, że skoro tyle wytrzymałaś, to dasz radę, Tak jak stwierdził Michał - nie ma co liczyć na dobre wieści z dnia na dzień. Spokojnie, Mała, czekamy tu na Ciebie. Nieważne, czy będziesz dochodzić do siebie tydzień, miesiąc czy rok. Najważniejszy jest efekt. Życzę Ci, żebyś miała co najmniej tyle sił, ile miałaś, jak pisałaś bloga. Tyle już dałaś radę przetrwać, jesteś silna, więc i teraz dasz radę. Czekam, naprawdę czekam, na dzień, kiedy sama będziesz mogła nam to głośno potwierdzić. I wierzę, że to nastąpi. Nawet jeśli będzie trzeba długo czekać, to będziemy - i ja, i inni Twoi wierni czytelnicy - cierpliwie czekać.

Michał - dzięki za wieści, za Twoją siłę, za niezłomność. Naprawdę, zaglądam tu co najmniej trzy razy dziennie, myślę o Was. Czego Wam teraz trzeba, co "obcy ludzie" mogliby zrobić? Mogę jakoś pomóc? Tak zupełnie realnie i przyziemnie. Jest coś, co my, czytelnicy i niejako fani Doti możemy zrobić?
-
Gość: zona1, *.ssp.dialog.net.pl
2013/02/26 18:34:58
Dla dobra doti i wielu innych chorych krwiodawstwo i zgłaszanie się do rejestru dawców szpiku wydaje się być najlepszą formą pomocy.
Można pomóc też klinice, w której leczona jest Dorota. Pracują tam wspaniali ludzie, lekarze założyli fundację, dzięki środkom przez nią pozyskanym poprawiają się warunki leczenia chorych, oba oddziały są doposażane.
Dane fundacji do tzw. "1%":
Fundacja "Pomoc Chorym na Białaczkę"
przy Katedrze i Klinice Hematologii
ul. Szamarzewskiego 84 , Poznań
numer KRS: 0000065814


-
2013/02/26 21:54:00
www.youtube.com/watch?v=bxV-OOIamyk&feature=share
-
smokk2005
2013/02/26 22:21:41
Jesteś bardzo mądra Zona1.
Powiedziałaś coś, co naprawdę może pomóć Doti-Podobnym, a przede wszystkim Jej.
To jest najlepsze wsparcie dla Niej i jej Najbliższych..
Teraz wszyscy czekamy, ten etap jest długi, powolny...
A Ty Michał wytrzymaj i czasami miej siły, by tutaj wpaść.
Gdyby chodziło o mowę, rozmowę, to bym powiedziała: wpadnij i mów do nas nawet tylko alfabet, to by nam starczyło.
Pozdrawiam ciepło,
Smoczyca

www.blox.smokk2005.blox.pl
-
Gość: AA, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/26 22:51:17
Smoczyca dokładnie to napisałąś co ważne !!! O Maćku Smoku pamietamy też ! Trzymaj się ! Dla Doti sił w walce i wracaj !!!!!!
-
2013/02/27 11:33:32
Dziwnie podchodzicie do sprawy. Doti miała spokrewnionego dawcę, nie musiała nawet długo czekać na dawcę a i tak wystąpiły takie komplikacje... Przeszczep szpiku jak widać jest niebezpieczny dla zdrowia i życia ;(
Mimo wszystko, Dorota mam nadzieję, że pokonasz nawet to!
-
Gość: michał, *.icpnet.pl
2013/02/27 23:11:34
Cześć,

Bardzo dziękuje za ciepłe słowa. Więcej ich tutaj niż w świecie "realnym".

Niestety żadne nawet największe pieniądze nie pomogą. Dorota musi dojść do siebie własnymi siłami. Jest pod dobrą opieką. Wielki szacunek dla lekarzy pracujących na codzień na oiomie.

Wyniki krwi są dobre. Doti jest stopniowo wybudzana, trwa to zazwyczaj kilka dni. Nerki nadal słabo ale oddycha już sama. Powoli do przodu. Bardzo powoli.

pozdrawiam.










Są takie rzeczy, których człowiek w swoim życiu widzieć nie powinien. Wisisz mi duże lody w maku Doti. Jeśli wcześniej do końca nie rozsypie się psychicznie.
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/02/27 23:15:01
Dorotko, wierzę całym sercem, że wyjdziesz z tego i będziesz cieszyć się długim życiem.
Michale, też widziałam rzeczy, o których nie sposób zapomnieć, choć bardzo bym chciała.
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/02/27 23:16:44
Michale, nie rozsypiesz się, a jeśli nawet, to Dorotka Cię poskłada.
Będzie dobrze:)
Lody pewnie tez dostaniesz:)
-
Gość: magda, *.toya.net.pl
2013/02/27 23:16:48
Doti tak trzymaj i wracaj do nas. W swoim tempie,powoli ale wracaj dziewczyno! Michał dzięki za wiadomosci .
-
2013/02/27 23:24:54
Michał nie wiem co mam napisać....

W Doti wierzę niezmiennie i myślę intensywnie codziennie. Wyjdzie z tego.
-
po30stce
2013/02/27 23:34:36
Michal ,Dzieki za odpowiedz, dbaj o siebie, chocby sok z marchewki pij, taka wersja minimalistyczna witaminy itd. Ja Was widze juz na jakims egzotycznym urlopie, gdzie sklejacie sie ...
-
Gość: SM, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/27 23:39:59
Doti oddycha samodzielnie!!!!!!!!!!!!!!!!! To już DUZE COS!!! Michał dziękujemy za tą super wieść!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bedzie dobrze ! !!!! i siły Doti i Wam życze!!!! z całego serca!!!!!!!!
-
Gość: SM, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/27 23:41:05
Cieszymy sie ze Doti juz sama oddycha to duzy postęp!!!!!!
-
2013/02/27 23:41:21
Michal to wspaniala wiadomosc. To cudownie, ze zaczela samodzielnie oddychac!!!!
Wiesz jak ambitna i uparta jest ta mala Pchla. Ona da rade :D
-
2013/02/28 00:00:30
Michale, poznałeś jedną z najgorszych stron życia. jakoś musisz odreagować to potworne napięcie i nerwy. nie wiem jak, ale pomyśl o tym, pomyśl o sobie. jeśli dobrze rozumiem, bezpośrednie zagrożenie minęło i może to jest dobry moment, żeby trochę odpocząć i w lepszej formie za parę dni powitać Dorotkę. serdecznie pozdrawiam Ciebie i jej rodzinę. i bardzo dziękuję za wieści. będzie dobrze!
-
Gość: , *.78.3p.ntebredband.no
2013/02/28 00:37:53
Trzymaj się Michał, a Dorota niech wraca do Ciebie jak najszybciej! Spróbuj odpocząć, żeby po przebudzeniu dziewczyna się nie zaczęła martwić ;-) Trzymam za Was kciuki!!!!!
-
Gość: Barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/28 04:03:39
Michale...dziękuję wiadomość...piękną budującą wiadomość
Dorotko ..!!!!!!! gwiazdko kochana...jak się cieszę,wracaj,
pomału,ale wracaj z całej duszy źyczę....wierzę,źe będzie juź tylko lepiej.Doti!!!!!!!!!
Michale bądź dzielny,proszę pomyśl i o sobie
Twoje ciało domaga się odpoczynku...
żeby nie rozsypać się,zadbaj też i o siebie,to teź bardzo ważne,
życzę wytrwałości,jesteś dzielny,jak pisałam wcześniej,wielki szacun dla Ciebie,dla mamy Doti,dla lekarzy,za wszystko co robicie dla tej kruchej,a jak silnej osóbki Doti.
Doti słonko...!!!!!!!!
już niedługo,
czeka na Ciebie wiosna...
nowe życie
ściskam wirtualnie bardzo mocno .... Wracaj nabieraj sił
-
Gość: Ania J., *.isp.tvkg.net
2013/02/28 05:37:52
To bardzo dobre wiadomości!!!! Mój 3,5 letni synek pyta mnie codziennie jak się czuje Pani Dorotka. Dzielna dziewczyna!!!!
-
smokk2005
2013/02/28 07:23:54
Zwolnij trochę Michale, będziesz potrzebował jeszcze dużo, dużo siły,
Jesteś jej potrzebny.
Żeby jej pomóc, musisz Ty zadbać o siebie. Ty musisz być zdrowy i mieć siły, przed Tobą też długa droga....
Wyśpij się trochę, te siedzenia na krzesełkach dają w kość.
Adrenalina trzyma, ale do czasu...
Przychodzi też etap"pękniętego balonika", gdy rozprężenie, trochę luzu i spadek napięcia bardzo osłabia,
Może banalnie powiem: trzymaj się bo musisz, trzymaj się.

Smoczyca bez Smokka

www.smokk2005.blox.pl
-
danu-ta79
2013/02/28 12:46:05
Dorotko silna kobieto przed Tobą jeszcze długa droga....dasz radę !!!!
Michale wielkie dzięki za wszystko....,za to że jesteś ,wspierasz,dajesz nam czytaczom nadzieje.....
Ogromny podziw i szacunek
Trzymaj się i dasz radę .....:)
-
coachartur
2013/02/28 15:47:40
powolutku, krok po kroku, uff...
@Michał - kłaniam Ci się w pas, podziwiam w Tobie Gościa
-
asiakusy
2013/02/28 18:11:00
Uf.
Oby tak dalej do przodu, w swoim tempie, byle skutecznie.
Michał dbaj o siebie, to jest bardzo ważne. I dawaj znać.
-
Gość: gagatek245, *.play-internet.pl
2013/02/28 21:21:14
Michał trzymam kciuki za WAS oboje!!!
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/02/28 22:59:33
przeczytałam rano, cieszę się cały dzień. Oby tak dalej :)!
-
Gość: , *.net.interbeskidy.net
2013/03/01 09:32:28
Dotii, kochana - w piekle już byłaś, a teraz wracaj do nas...Wszyscy czekamy na Ciebie, walcz!!! Tak się cieszę, że już sama oddychasz, to pierwszy krok do zwycięstwa!!!
Michał, właśnie zdajesz najtrudniejszy egzamin z miłości...chyba wychodzi Ci to na 6!!!
Pewnie większość facetów już dawno podkuliłaby ogon i uciekła w siną dal...(zresztą kobiet też się to tyczy). Życie teraz zafundowało Wam piekło, ale potem już będzie tylko lepiej. Już nigdy nie będziesz tym samym człowiekiem co przed chorobą Doti. Lekcja, krórą teraz dostajesz, już na zawsze Cię zmieni. Właśnie po takich doświadczeniach człowiek zaczyna doceniać życie i cieszyć się z najmniejszych rzeczy.
Michał, życzę Ci dużo siły i wiary, bo miłość już masz!!! Więcej Cię chwalić nie będę, bo to i tak załuga Doroty- przecież Ona nie mogłaby mieć beznadziejnego faceta!!! Magda
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2013/03/01 11:04:50
@Magda - Michał jest bratem Doti ;-)
-
Gość: Ania J., *.isp.tvkg.net
2013/03/01 12:38:06
Też nie wiedziałam, że Michał jest bratem ;)
-
Gość: Natalia B., *.poleczki.dialup.inetia.pl
2013/03/01 13:43:01
Zazdroszczę takiego Brata :) Trzymajcie się!
-
2013/03/01 17:16:47
Michał jest definitywnie chłopakiem Doti :D Doti sama była pełna podziwu dla jego człowieczeństwa bo zaczęli być ze sobą 2 miesiące przed odkryciem choroby.Nie mieli czasu na budowanie związku i takie tam pierdy.Jak wiecie prawie cały czas od grudnia 2011 roku Dorotka spędziła w szpitalu.Michał jest wspaniały i sprawdza się w najcięższej sytuacji.Doti ma też 2 braci bliźniaków - Czereśnie.
-
Gość: madzialena, *.master.pl
2013/03/01 19:07:51
O ja głupia.. tyle czasu się martwiłam, a nie wpadłam na pomysł, żeby zajrzeć do komentów...Może lepiej, bo trafiłam na koniec imprezy i już wiem, że będzie dobrze. Nie dzis, nie jutro, ale będzie...:)
-
Gość: aga, *.opera-mini.net
2013/03/01 22:07:26
Brat Doti nazywa sie Lucjan ;)
-
Gość: tz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/01 23:54:49
Michał jesteś wielki jak już po 2 mcach skazałeś sie na niebyt przy Dorotce !!!!!!! (Podziwiamy !!!!! Pewnie za dużo pięknych normalnych intymnych chwil nie mieliście ale to piękne mimo wszystko:) I dla Dotki by zdrowiałą kciuki!
-
smokk2005
2013/03/02 15:02:41
jakie ma znaczenie: Kim jest Bratem czy osobistym??
Ważne: że jest Człowiekiem, który się sprawdził.

Pozdrawiam, Michał:)
Smoczyca bez Smokka

www.smokk2005.blox.pl
-
Gość: michał, *.icpnet.pl
2013/03/02 22:32:33
Cześć,

Za dużo tu o mnie;) Pamiętajcie, że to blog Dorotki;)
Dla wyjaśnienia - nie jestem bratem. Dorota ma dwóch braci, ale nie bliźniaków. Starszy Jurek zwany Maciejkiem i młodszy dawca Paweł, zwany Lucjanem;) Nie pytajcie skad te przezwiska...

U Doti cofnelismy się kilka dni do tyłu. Znów respirator.

-------------------------

49 uczelni wyższych w Polsce weźmie udział w projekcie Fundacji DKMS "Studenci Wspólnie Przeciw Białaczce". Każde miasto ma swoje wydarzenie akcji rejestracji potencjalnych dawców szpiku, która odbędzie się w całej Polsce w terminie 17-18 kwietnia. W Poznaniu akcja odbędzie się na Uniwersytecie Ekonomicznym, Politechnice Poznańskiej, Uniwersytecie im. A. Mickiewicza i Uniwersytecie Medycznym

www.facebook.com/events/426283460797136/


zapraszam

pozdrawiam,
Michał

-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/03/03 03:09:57
Michał... Bardzo osłabiona musi być ta nasza Doti... Serce mi się ściska, jak o Was myślę. Krok do tyłu, ale może już niedługo będą dwa kroki naprzód.. Nie przestaję w to wierzyć. Wiem, że mi łatwo napisać, a u Was teraz ciężko. Ale jestem dobrej myśli. Wierzę w Dorotę. A dla Ciebie naprawdę wielki szacun :).
Doti, myślę o Tobie codziennie, nasza Wojowniczko!
-
Gość: gagatek245, *.play-internet.pl
2013/03/03 09:17:50
trzymamy kciuki!!! JESTEŚ WIELKI!!! A Doti ....-WALCZ!!!!!
-
Gość: alicjamax, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/03 19:46:53
Witam. Jeśli mogę coś dodać. Michał dbajcie o to aby Doti była w miarę możliwości obracana, wiem, że to może być utrudnione, ale uważajcie na odleżyny.
Możecie nie zauważyć, a to jest b. ważne. Wiem to bo opiekuję się bratem w śpiączce.
Pozdrawiam i trzymam kciuki.
-
2013/03/03 22:19:19
Dokładnie.Moja Mutti miała odleżyny już po 4 dniach na Ojomie.Uważajcie na to. Mam nadzieję, że Doti nie gorączkuje... Dużo siły Michał!
-
Gość: Marta, *.internetia.net.pl
2013/03/04 19:56:30
Doti, do tej pory nic nie pisałam, tylko cicho i uważnie czytałam Twojego bloga.. Teraz po cichu walczysz, więc znowu przeczytałam wszystkie Twoje wpisy od początku. Jesteś wspaniała, naprawdę! Mimo, że nie znam Cię osobiście to traktuję Cię jak kogoś ważnego w moim życiu, bo codziennie wchodze i patrzę czy dzieje się coś nowego. Nie będe pisać, że trzymam kciuki, ze wierzę, że się uda bo to już słyszałaś. Ja nie wierzę, ja wiem, że już niedługo znowu zaczniesz tutaj ochrzaniać przydupasa i wszystkich innych :3 Mam 17 lat, a Twoje wpisy naprawdę uświadomiły mi parę rzeczy w moim życiu, za co serdecznie dziękuję. Dalej będę siedzieć po cichu i odwiedzać tego bloga, bo zasługuje na każdą nagrodę, nie dlatego o czym piszesz, ale dlatego jak piszesz! Masz dar Dziewczyno! Czekam na Twój wpis, Michał dziękuję za każdą wiadomość, to naprawdę duża ulga. :* Ściskam Was :**
-
Gość: fasola, *.icpnet.pl
2013/03/05 11:32:16
Dorota zbieraj sie!!! wiosna za oknem. dość już tego leżenia. ile można spać?? czekam na Ciebie!
-
Gość: Barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/06 17:20:48
Dorotko!!!!!!!!.....Doti!!!!!!
Słońce ...co z Tobą proszę...czekamy
Michał...choć słowo..proszę
-
Gość: GG, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/06 19:07:52
Czekam na dobre wieści.
-
coachartur
2013/03/08 11:38:05
Doti, przesyłam wirtualnego tulipanka :)
-
2013/03/08 12:29:08
Czekam, tak mocno w to wierzę..
Smoczyca

www.smokk2005.blox.pl
-
2013/03/08 18:48:26
Doti tak strasznie za tobą tęsknię...To takie ohydnie niesprawiedliwe Malutka!Modlę się za ciebiei i mam to gdzieś czy ci się to podoba czy nie.Walcz!Nie poddawaj się!
-
Gość: GOŚĆ, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/08 18:50:59
Dziś dzień kobiet. Podzielam pewnie opinię i życzenie wszystkich tu Pań że dziś nie chcemy prezentów, goździków czy innych dupereli - chcemy tylko tyle że u naszej dzielnej młodej kobiety wreszcie było lepiej!
Zdrowiej kochana.
-
Gość: sm, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/09 00:36:55
zDROWIEK dOTI!!!!! BO TO JUŻ PONAD MIESIĄC Z DEKIEM W ŚPIONIE:(((( BUDZ SIĘ I WRACAJ!!!
MICHAŁ PISZ CO I JAK PROSIMY Z ANIA !!!!!!!
-
Gość: izka, *.echostar.pl
2013/03/09 19:39:28
Tesknie mocno, Doti:* Michal, zawsze wiedzialam, ze jestes wyjatkowy!
-
2013/03/09 21:38:36
ta cisza aż boli...
-
Gość: Marta, *.internetia.net.pl
2013/03/10 09:22:17
Ludzie, spokojnie, nie oczekujcie od Michała, że codziennie będzie tu pisał.. Myślę, że ważniejsza jest obecność Michała przy Doti, niż siedzenie przed kompem. Pozostaje nam tylko czekać, więc nie ponaglajcie Michała :>
-
Gość: monka, *.dynamic.chello.pl
2013/03/11 13:22:17
ciagle o Was myslę, zaglądając to boje sie co przeczytam, serce mi wali...
-
Gość: michal, *.icpnet.pl
2013/03/12 06:52:41
Czesc. Narazie jest lepiej aczkolwiek są wzloty i upadki. Nerki działają ok, oddychanie jeszcze słabo. Dorotka jest po tracheotomii. Miała przeboje z zakażeniem gronkowcem ale chyba już sie z tym uporali. Jest wybudzona ale jakas taka nieobecna, oczywiście nie może mówić, oczy wbite w sina dal, czasem na twarzy jakiś grymas. Może kiedyś nam opowie co tam jej sie śniło. Jeszcze długa droga.
-
2013/03/12 08:12:35
Cieszę się ogromnie z wiadomości,życzę dużo siły i Dorocie i Wam.Wiem z autopsji przez co przechodzicie,pozdrawiam Renia z Kołobrzegu
-
Gość: Katka, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2013/03/12 08:32:17
Oby jak najmniej wyboista ta droga była...Trzymajcie się Michale
-
Gość: fasola, *.icpnet.pl
2013/03/12 08:50:08
Biedna ta nasza Doti... Juz tak dlugo i dzielnie walczy!!!!
-
Gość: aga, *.opera-mini.net
2013/03/12 10:13:27
mam nadzieje ze ta droga to juz tylko z gorki .Dzielne dziewcze !
-
Gość: , *.pai.net.pl
2013/03/12 11:14:53
Droga długa i wyboista ,ale najważniejsze ,że w dobrym kierunku.Dorotko widać już metę!!!!Czekamy na Ciebie przyspiesz trochę...
-
danu-ta79
2013/03/12 13:00:19
Jak tak sobie pomyślę ile ta nasza Doti juz przeszła,ile wycierpiała to jestem pełna podziwu....no i musi być tylko lepiej....
Nie każdy by tak potrafił,tyle by zniósł. Podziwiam naprawdę .... <3
Dorotko jesteś wielka :)
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/03/12 17:28:11
Doti wiele już przeszła i jeszcze pewnie wiele gór i dołów przed Nią - ale nasza Dzielna Dziewczyna daje radę :)! Michał, wielkie dzięki za informacje. Widzę, że dużo ludzi oprócz mnie zagląda tu 15 razy dziennie z nadzieją na dobre wiadomości. Dorotko nasza, walcz, nie przestawaj :).
-
Gość: Magda, *.toya.net.pl
2013/03/12 21:59:08
Dorotko, walcz , nie daj się zakażeniu, osłabieniu. Walcz kochana z całych sił , wspieram Cię myślami, modlitwą . Ty musisz wyjść na prostą , po prostu musisz . Wierzę w Ciebie, Twoja siła jest ogromna.
-
Gość: madziaf, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/13 16:24:53
Dorotko przeczytałam wszystkie Twoje wpisy. Dzięki nim powoli uświadamiam sobie, a przynajmniej się staram, że moje problemy ze zdrowiem są niczym, że tak naprawdę mam ogromne szczęście, że tak wiele razy już wywinęłam się chorobom. Wierzę, że wyzdrowiejesz i ochrzanisz mnie za użalanie się nad sobą. Jesteś najsilniejszą osobą o jakiej słyszałam. Podziwiam Cię.
-
Gość: gość, *.toya.net.pl
2013/03/13 23:11:19
Dalej jestem pełna nadziei i czekam.
Dziękuję za informacje z frontu.
-
Gość: , *.adsl.alicedsl.de
2013/03/14 10:18:09
vimeo.com/60282170
-
Gość: GOŚĆ, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/16 11:36:57
Bardzo się się cieszę że pomalutku wychodzisz na prostą. Wierzę że odzyskasz siły i przeczytasz te wszystkie nasze wpisy to uświadomisz sobie jak ważna jesteś dla wielu ludzi. Może właśnie dlatego musisz przechodzić tą wyboistą drogę żeby wstrząsnąć nami, żeby dać nam przysłowiowego kopniaka w cztery litery żebyśmy przypomnieli sobie o tym co w życiu jest ważne?
Wierzę że jakiś cel ten ktoś na górze miał. Jestem jednak pewna że nam już tej nauki wystarczy! ŻE już wiemy i chcemy widzieć Ciebie zdrową i uśmiechniętą. Wracaj do nas, nawet powolutku ale wracaj!!
ściskam mocno i ślę tyle mocy ile zdołam
-
Gość: , *.toya.net.pl
2013/03/17 12:38:34
Dorotko zdrowiej kochana i wracaj. Czekamy trzymamy kciuki a ty wracaj. No kto ma dać rade jak nie SuperDoti.magda.
-
2013/03/19 09:42:28
Przepraszam Michale:)
-
2013/03/19 09:48:05
Doti ogarniaj się dziewczyno bo Ci z bloga śmietnik zrobją.
-
Gość: aga, *.opera-mini.net
2013/03/19 17:48:02
Michal daj znac chociaz jedno zdanie
-
2013/03/20 21:01:55
Michał jak Dorotka?Była badana neurologicznie?Co mówią lekarze?Czy to mogą być konsekwencje problemów z wątrobą?Poznaje cię powolutku?Czekamy tu na nią wszyscy.Wierzę głęboko, że Doti wróci.Można wam jakoś pomóc?Pozdrawiam cię serdecznie.Wiem jak bardzo ci ciężko.Jeszcze skoczycie razem.
-
Gość: , *.play-internet.pl
2013/03/21 16:05:24
Jestem z Tobą! Sama mam przeżycia hematologiczne i przeszczepowe ;) niejako natchnęłąś mnie do pisania misschloniaka.blogspot.com
-
Gość: miss, *.play-internet.pl
2013/03/21 18:57:22
Kurczaki dopiero teraz przeczytałam te wszystkie komentarze i dalsze losy. Wierzę, że Ci się uda. Masz w sobie tyle mega pozytywnych emocji, które umiesz przekazać poprzez krótkie notki i tyle siły,że nie wierzę że mogłoby być inaczej!
-
Gość: Zuza, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/03/22 14:55:00
zwróćcie uwagę na ostatnie zdanie Doti pod tym postem...

wiedziała?
-
Gość: michał, *.icpnet.pl
2013/03/22 23:25:19
Cześć,
Nic nie pisałem bo sytuacja jest bez większych zmian, cały czas rurka z tlenem więc z Dorota się nie pogada. Ja od tygodnia walcze z grypą (mnie już 4 tabletki antybiotyku rozwaliły totalnie więc dla Doti respekt;) i do Doti chwilowo nie przychodze.
Wyniki w zasadzie ok, problemy z gospodarką wodną czyli słabe nerki natomiast powolutku starają się ją przygotować do takiego stanu gdzie odetną jej już ten tlenowy wspomagacz. Rodzice mówią, że wszystkich poznaje i się uśmiecha więc chyba ok;)

-
Gość: eM., *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/22 23:45:19
i to jest nic?? bez większych zmian?? Dorotko czekamy!!! Dziękujemy Michale za wieści :)
-
Gość: misschloniaka, *.play-internet.pl
2013/03/22 23:55:09
To super wiadomość, oby kolejna była jeszcze lepsza!
-
2013/03/23 06:04:00
Michał !!! to są wspaniale wiadomości :))) Bałam się, że nie ma z nią żadnego kontaktu a mózg jest uszkodzony przez bilirubinę sprzed śpiączki.To super, że Doti poznaje rodzinę i się uśmiecha. To naprawdę wspaniałe wieści.Dbaj o siebie Michu!Taki permanentny stres to nic dobrego.Zyczę wam Wesołych Świąt *__*
-
po30stce
2013/03/23 08:10:47
Michal, sprobuj tez naturalnych metod - kompot z imbiru wygania zarazki i wzmacnia.
-
Gość: zona1, *.ssp.dialog.net.pl
2013/03/23 10:37:09
Michał, dzięki za wieści, mnie też choroba wykluczyła na jakiś czas z odwiedzania męża, siła wyższa... .. wiadomości cudne, ryczę z radości. Dorotko, czekamy na Ciebie :)
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/03/23 17:52:32
Hurra :)! To teraz trzymam kciuki za następne kroki do przodu :)!!!
Doti... :) :) :)!
-
2013/03/26 19:34:59
Bardzo mi Ciebie brakuje. Nie ma dnia żebym chociaż przez chwilę o Tobie nie pomyślała. Czekam.
-
coachartur
2013/03/27 20:31:39
Do-ti. Do-ti wracaj
szybciutko
pozdr :)
-
Gość: magda, *.30-178-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be
2013/03/27 20:39:06
Dorotka, zdrowia, zdrowia, zdrowia!!!!!!
Ogromnie ciesze sie, ze są lepsze wieści.
-
Gość: Barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/28 16:13:18
Doti...zbliźają się święta radosne ....
Wielkanoc, wnosi dużo radości,nowe źycie,nadzieję
Życzę powrotu do zdrowia i tego wszystkiego czego potrzebujesz..Doti za pośrednictwem Twoich najbliźszych...źyczę wytrwania i szybkiego powrotu do tych,ktorych kochasz pozdrawiam serdecznie
-
Gość: Kasia, *.toya.net.pl
2013/03/29 23:54:38
Jestem pełna wiary i czekam wytrwale.
Zdrówka, więcej nic...
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/03/30 13:56:32
Dorotko, kolejne Święta w szpitalu. Życzę Ci, żebyś następne spędziła już w domu, szczęśliwie. A póki co życzę Ci dużo, dużo zdrowia i wytrwałości. Niech z każdym dniem będzie coraz lepiej :).
Michał, spokojnych Świąt!
Myślę o Was.
-
2013/03/30 15:21:59
Siły jak najwięcej w tej walce na te Święta ,całuski Dorotko
-
2013/03/31 09:12:30
To sobie Dorotko pospałaś , mam nadzieję że wystarczy ci na dłużej . Spokojnych i wesołych świąt dla Ciebie rodziny i wszystkich "kibiców" Doti.
-
Gość: zona1, *.echostar.pl
2013/03/31 11:21:23
Dorotko Tobie, Twoim bliskim i nam wszystkim życzę zdrowych, spokojnych Świąt. Dorotko my tu czekamy cierpliwie, zdrowiej.. zobacz nawet wiosna czeka aż dojdziesz do siebie.
-
sydonia14
2013/03/31 20:59:15
Michał :) napisz proszę czy przez te 10 dni jest jakaś poprawa? Zdrówka, zdrówka, zdrówka Wam wszystkim życzę :)
-
Gość: moniczerska, *.adsl.inetia.pl
2013/04/01 22:45:06
Dzielna wojowniczka:) Nie ma siły na naszą Doti:)
Michale jesteś wspaniały:)
Doti jesteś niesamowita:)
-
Gość: magda, *.21-178-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be
2013/04/03 19:32:22
Mam nadzieję, że jest lepiej.
-
2013/04/04 18:45:15
Michał odezwij się proszę.Martwimy się! Zaglądam codziennie i cały czas mam nadzieję...
-
2013/04/05 18:59:28
Michał jak tam sytuacja na froncie? Pozdrawiam.
-
Gość: GOŚĆ, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/06 15:33:31
Również tu zaglądam i również wierzę że u Doroty dużo lepiej. Minęło ponad dwa miesiące od ostatniego wpisu i jak to sobie uświadomiłam to zdałam sobie sprawę jak silna jest nasza bohaterka, przez taki długi czas zmagać się z chorubskiem i nie podać się! Jestem pewna że ta walka nie pójdzie na marne. Jedyne co musimy zrobić to czekać aż Dorota nabierze sił. A jak już nabierze to nas tu zagada i na ten dzień czekam :)))))
Pozdrowienia dla innych "czytaczy" i dla rodziny i znajomych.
-
Gość: michal, *.icpnet.pl
2013/04/06 17:27:03
Cześć,
Nic nie pisze bo sytuacja bez zmian czyli do kitu. Dorota nie oddycha sama, sika słabo, musi miec dializy. Kontakt średni, nie moze mówić, nie ma siły żeby cokolwiek napisać. Bilirubina wysoka = Dorota wydaje sie być mocno otumaniona. Większość czasu śpi. A tak to codziennie wyskakuje coś nowego. Jedno naprawią, drugie się psuje. I tak w kółko...Raczej nie ma co się spodziewać szybkich newsów.
-
Gość: , *.zielonepole.pl
2013/04/06 19:01:38
nie napiszę, ze trzymam kciuki- ale wspieram myślą, hipnotyzuję, wysyłam dobre fluidy... Eehh, żeby to miało jakąś moc :( Powolutku do przodu... Trzymajcie się.
-
Gość: Argo, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2013/04/06 21:29:45
...jedno naprawią,drugie się psuje....albo gronkowca zafundują...kurde, Doti podziwiam Cię jak mało kogo. Totalna abstrakcja taki stan od ponad 2 miesięcy. WIELKI SZACUN za wolę życia. Jeżeli coś można pomóc w realu -Michał- nie wahaj się pisać na blogu
Poznaniaki pozdrawiają
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2013/04/07 07:52:29
tak michał jesli czegoś potrzeba dla Doti to daj nam znac, może choć tak będziemy mogli pomóc
-
Gość: michał, *.icpnet.pl
2013/04/07 18:16:30
Dzielna Doti, byłaś bardzo blisko zwycięstwa.


Dorota Wojdyło zmarła dzisiaj 7.04.2013r.


Michał
-
Gość: Ania J., *.isp.tvkg.net
2013/04/07 18:20:33
NIE ;((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
-
2013/04/07 18:25:22
Byłaś moją WIELKĄ NADZIEJĄ ...
-
Gość: m-v, *.dip.t-dialin.net
2013/04/07 19:01:57
wchodzilam codziennie, by byc mysla z Dorota.
sil Wam... ona juz nie cierpi.
...
-
Gość: kkk, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/07 19:05:39
Bardzo mi przykro, nie ma słów, które by teraz pomogły. Walczyła dzielnie, codziennie zaglądałam i cieszyłam się z dobrych wiadomości.
Paskudna choroba.
-
Gość: Barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/07 19:11:07
Tak mi przykro
proszę przyjąć wyrazy współczucia...
Michale..
Rodzice Doti..
Smutno...
kochana Doti
niech
Aniołowie zaprowadzą Cię do domu Ojca...
-
Gość: GOŚĆ, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/07 19:17:28
Miałam nadzieję nigdy tego tutaj nie przeczytać :((((((( Okropna wiadomość, wyrazy współczucia dla rodziny i znajomych.
-
asiakusy
2013/04/07 19:24:55
Chce mi się wyć :((((((((((((((((
-
Gość: ata-65, *.xdsl.centertel.pl
2013/04/07 19:27:47
Kochana Doti,nie tak miało być....
odpoczywaj w pokoju,dziś święto miłosierdzia Bożego,
choć nie wierzyłaś ,na pewno Ci pomoże.

Wyrazy współczucia dla Michała i całej Rodziny..
-
coachartur
2013/04/07 19:45:47
nie zapomnę
RIP
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/04/07 19:50:08
Michał...
Bardzo mi źle i smutno. Bo autentycznie wierzyłam, że Dorotce się uda, że los będzie Jej sprzyjał - bo taka dzielna była i niezłomna.
Nie poznałam Doti osobiście, ale Jej pisanie dało mi bardzo wiele. Naprawdę bardzo wiele. Myślę, że wielu ludziom dało.
Szczerze i serdecznie współczuję Tobie i wszystkim Bliskim Doti.
Dorotko kochana... Dziękuję za Twoją mądrość, bezpośredniość, za to, że dzieliłaś się z nami sobą, swoim doświadczeniem, że tak wytrwale dążyłaś do celu. Cicho będzie bez Ciebie i smutno...
-
sydonia14
2013/04/07 19:59:54
Wieczny odpoczynek racz Jej dać Panie...dla Doti, wieczność jest już faktem...niech Dobry Bóg w swym Miłosierdziu przyjmie ją w Swoje ramiona...wierzę, że tak będzie w to wyjątkowe święto Miłosierdzia Bożego...do zobaczenia +++ Doti +++
-
danu-ta79
2013/04/07 20:21:50
Dorotko już nie cierpisz.....będzie nam tu Ciebie brakowało.........:((((((((
-
2013/04/07 20:45:16
Gdziekolwiek teraz jesteś Doti - na pewno jesteś szczęśliwa. Żal, ból i smutek.
Kondolencje dla całej rodziny i dla Ciebie Michale - byliście tacy dzielni wszyscy, tak bardzo walczyliście...
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/04/07 21:12:23
Mój Boże.....tak wierzyłam, jak wielu innych....
Michale, Rodzino, przyjmijcie wyrazy współczucia.....
Dorotko, nie tak to miało być....
-
2013/04/07 21:27:21
:(( Doti...
-
2013/04/07 21:48:19
Michał ja jestem z Poznania. Jeśli będziesz miał chwilę i siłę to napisz proszę kiedy i gdzie msza i pożegnanie. Chciałabym być. Trzymaj się.
-
Gość: zona1, *.ssp.dialog.net.pl
2013/04/07 22:07:29
Żegnaj Dorotko :( [']
Tak bardzo wierzyłam... brak słów, żeby wyrazić co czuję.
Michał, wyrazy współczucia dla Ciebie i bliskich.



Kochani, niedawno odeszła też Aga, z którą doti swego czasu leżała w jednej sali. Alicja walczy dalej dzielnie.

-
2013/04/07 22:48:43
to nie tak miało być
-
dr_ewa999
2013/04/07 22:54:46
[']
-
Gość: , *.play-internet.pl
2013/04/07 23:07:35
Dorotko...dozobaczenia....
-
2013/04/07 23:20:46
Cały czas wierzyłam, że jej się uda...Byłam tutaj codziennie od ponad 6 miesięcy.Miałam przyjemność poznać Doti za pośrednictwem E-Maila osobiście.Uwierzcie - była jeszcze wspanialsza niż na Blogu.Chociaż było jej ciężko pomagała mi przejść przez okres ostrej choroby a potem śmierci mojej Mamy.Była wyjątkowa i bardzo będzie mi jej brakowało.Była dla mnie nadzieją, że jest sprawiedliwość na tym świecie i ktoś wreszcie może wygrać z tym podłym choróbskiem jakim jest ostra białaczka szpikowa.Myślałam, że uda nam się dpotkać na żywo.Powsponać w górach.Wypić butelkę wina w górskiej chacie.Obiecała, że skoczymy razem na spadochronie ;) Mówiła, że kocha cię Michał jak kurka ziarenko i że ma najwspanialszego faceta na świecie.To był dla mnie zaszczyt poznać Dorotę Wojdyło.Nigdy cię Doti nie zapomnę. Jak śpiewa GrubSon - wszyscy spotkamy się na szczycie góry. Do zobaczenia Doti...
-
Gość: , 91.229.22.*
2013/04/08 08:40:46
Ostatnie słowa, które do Nas napisała: "A teraz wybaczcie idę spać" Kochana Dorotka zasnęła na zawsze, tak mi ciężko, miała tyle optymizmu w sobie.
Michał wyrazy współczucia!!! Trzymaj się...
-
Gość: gość, *.play-internet.pl
2013/04/08 10:14:47
Byłaś dla mnie ....nawet nie potrafie opisać a przecież się nie znamy.

Odpoczywaj bo na to nasłużyłaś!!

Dla rodziny- nie ma słów które złagodzą Wasz ból.... Wasza córka była kimś wyjątkowym bo znaczyła tak wiele dla tak wielu nieznajomych.
-
Gość: mm, *.icpnet.pl
2013/04/08 10:38:29
tak mi przykro... czy ktoś wie kiedy i gdzie odbędzie się pożegnanie? chciałabym uczestniczyć
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/08 10:46:32
Jezu, jak mi strasznie smutno... Obserwowałam bloga Doroty, od kiedy ktoś mi go podrzucił w komentarzach na moim blogu z zapytaniem, czy się znamy, bo piszemy podobnie. Nie znałyśmy się, ale jej pisanie i przeżywanie było bliskie mojemu pisaniu i przeżywaniu. Modliłam się za nią cały ten czas i będę to robić nadal. Dzień jej śmierci to niedziela Bożego Miłosierdzia, niezwykły dzień bożej miłości, najlepszy jaki można by sobie wybrać na odejście. Bardzo współczuje bliskim Doroty. Pamiętam również o nich w modlitwie. Jak mi przykro... Marzena
-
Gość: rema, *.231.19.37.potel.pl
2013/04/08 11:27:04
[*]
-
Gość: elsylwio, *.bas.roche.com
2013/04/08 12:15:07
Doti.... :(
-
smokk2005
2013/04/08 12:30:08
Weszłam tutaj wczoraj.
Dostałam obuchem w głowę....
Przecież było już lepiej, ale "to lepiej " to był ten ostatni PRZED.

Tam Na Górze będzie Ci lepiej, nic Cię nie będzie bolało...Doti.

Tobie jest już tylko lepiej, Cierpią Ci, co pozostali na Ziemi.
To nie tak miało się skończyć, Doti..:(
Smoczyca
-
Gość: anonim, *.xdsl.centertel.pl
2013/04/08 15:47:39
Wszyscy piszą, że teraz już Dorota nie cierpi...czy aby na pewno??? a co jeżeli po śmierci jest życie wieczne??? co wtedy ??? Jezus powiedział, że kto się Go zaprze tego i On zaprze się przed Ojcem...nie piszcie o Bogu na blogu osoby, która szydziła z "białego andruta"-nie żyjemy ani "dla żartu" ani dla "jaj" czy żeby inni mieli ubaw...i czasami warto zastanowić się nad sobą zwłaszcza w sytuacji śmiertelnej choroby, bo nie zawsze kończy się ona jak widać szczęśliwym zakończeniem...choć moment śmierci jest zawsze odpowiedni, bo Bóg zabiera osobę w momencie najkorzystniejszym dla jego wieczności...Bóg jest miłosierny i mam nadzieję, że modlitwy, które za Nią wszyscy zanoszą przyczynią się do tego, że spotka się kiedyś z Bogiem???...
-
Gość: madziaf, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/08 16:21:17
Nie jestem w stanie powstrzymać łez, tak bardzo wierzyłam że wyzdrowiejesz Dorotko. Śpij spokojnie.
-
Gość: pojedziemydorzymu, 194.230.159.*
2013/04/08 16:46:24
Anonim - lepiej byłoby żebyś zamilkł/a na wieki.Każdy pisze tutaj to co czuje.Mój Bóg przyjął Doti z radością i nie pytał czy jadła 'białego andruta' czy nie.Doti była wdpaniała i dobra choć niekoniecznie typowa ( w polskim tego słowa rozumieniu).Jeśli wierzysz w ogień piekielny to twoja sprawa ale uszanuj marny kmiocie pamięć tej wspaniałej dziewczyny i idź zrobić rachunek sumienia zamiast się tutaj wytrząsać.
-
Gość: MB, *.bb.sky.com
2013/04/08 17:54:31
Oj Dorotko, wiem, ze probowalas z calych sil... Nie mam pojecia, ile Ciebie i Twoich bliskich to wszystko kosztowalo, moge sie tylko domyslac...Bardzo Cie podziwiam, madra, dzielna dziewczyno. Nie spodziewalam sie takiego finalu, ale wiem, ze to paskudny przeciwnik. Szacunek dla Ciebie, dla Michala, dla Twoich braci i reszty Rodziny.
Jesli ktokolwiek z Rodziny Dorotki to czyta - oferuje swoje kondolencje.
Zegnaj Doti <3
-
2013/04/08 17:57:37
ANONIM nie wiem czy wiesz że Bóg nikogo nie osadza jak Ty robisz. Powinieneś wiedzieć że każdy z Nas w chwili strasznej, ostatniej ma prawo do zbawienia nieważne jak żył. Nie pisz nam co mamy robić kogo naszą kochaną Doti polecać komu nie każdy robi tak jak uważa i czuje. To nie miejsce czas i pora na takie komentarze i strasznie żałuję że nie odczuwasz tego, współczuje ci barku taktu.
Doti do zobaczenia:)
Wyrazy współczucia dla rodziny i Michała.
Doti do zobaczenia w niebie czy gdziekolwiek tam gdzie chciałbyś być:)
Na zawsze w moim sercu dzielna wojowniczko
-
Gość: , *.pai.net.pl
2013/04/08 18:33:54
Dlaczego Dorotko...? Żal i smutek...
Wyrazy współczucia dla Michała i rodziny.
-
Gość: lekarz in spe, *.ssp.dialog.net.pl
2013/04/08 19:40:36
Anonim, chce mi się rzygać, jak czytam takie komentarze jak twój. Jeśli myślisz, że Bóg ocenia ludzi według kryterium uczestnictwa w jakimkolwiek obrządku religijnym, to naprawdę musisz być po prostu pustą dewotą. Wiem, że to ostre słowa, ale naprawdę trudno mi znaleźć inne określenie na kogoś, kto nie potrafi pochylić się nad śmiercią 20-kilkuletniej dziewczyny, następującej po niezliczonych miesiącach lęku i cierpienia. Dorota miała swój stosunek do religii i nic ci do tego. I zapewniam cię, że w moim odczuciu do Królestwa Niebieskiego bliżej jest Dorocie niż tobie, mimo że miała ubaw z andruta i wielu innych rzeczy. Nie ocenia się człowieka po tym, co mówi o religii, a o tym, jaki jest dla innych. Dorota była kochana nawet przez tych, którzy jej nie znali osobiście. Lepiej módl się za wszystkich księży pedofili, bo o Dorotę martwić się nie musisz. Wszyscy będziemy ją pamiętać. Rzadko się zdarza płakać po śmierci kogoś, kogo się w ogóle nie znało, a dam sobie rękę uciąć, że niejedna osoba przeżyła dziś prawdziwy szok. Wstydź się za siebie i za swoją małą wiarę.
-
Gość: Magda, *.toya.net.pl
2013/04/08 19:58:55
Dorotko kochana była w Tobie taka siła i wola walki . W zasadzie byłam pewna ze wygrasz a dzis legły w gruzach moja pewność i uczucie ze da się to wygrać. Doroto żal,smutek,rozpacz...moja strongwomen . Na szczycie góry może dane nam bédzie sie spotkac. Póki co obczaj teren i co i jak .Do zobaczenia kochana.
-
Gość: , *.play-internet.pl
2013/04/08 20:22:39
zaczęłam od bloga Magdy Prokopowicz i byłam pod dużym wrażeniem potem była Chustka cudna i mądra kobieta jej blog pomógł mi zrozumieć jak wielką wartoscią jest życie ale nie byle jakie , potem poznałam Marzenę równie wspaniała kobieta dziś trzymam za nią kciuki choć wiem że jest bezpieczna na końcu była Dorota poznałam ją stosunkowo nie dawno ,wniosła inną jakość a dziś strasznie mi smutno
po lekturze każdego z tych blogow byłam na zmianę w euforii i smutku ,wniosły wiele dobrego w moje życie ,pojęłam co tak naprawdę w zyciu jest ważne .Dziękuję Wam za to .
-
Gość: Aga, *.play-internet.pl
2013/04/08 20:33:12
Przykro mi:(
Najszczersze kondolencje
Spij Dorotko slonce...
-
Gość: monika, *.opera-mini.net
2013/04/08 20:34:06
Cieżko co kolwiek napisac... Jej historia dobiegła do końca... Za wszcześnie o wiele za wcześnie,za szybko! Żyła najlepiej jak umiała, dała nam wspaniałą szkołę prawdziwej walki, była dla nas bardzo bliską osobą chociaż większość z nas jej osobiście nie znała. Bardzo sobie cenię to że pomimo śmiertelnej choroby nie zmieniła sie w terciankę zgodnie z powiedzeniem " jak śmierć u dupy to do pokuty" . Była silna i taka odeszła! Wyciągnijmy z tej Szkoły Dodi naukę dla siebie! Bo nie wiemy, kto z nas i kiedy może stać sie autorem
podobnego bloga o ile znajdzie w sobie tyle siły co Dorotka! Nie tak to miało byc! Nie tak!

-
Gość: Ciastko, 217.170.174.*
2013/04/08 21:03:18
Zdecydowanie nie tak! Nie tak to miało być. Doti kutwa! Pozostaniesz w moim sercu na zawsze! Salam!
-
Gość: Karolina, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/04/08 21:22:17
tak mi przykro:( <*>
-
Gość: gagatek245, *.play-internet.pl
2013/04/08 21:24:04
brak mi słów... :(
-
2013/04/08 21:32:34
brak mi słów, dziękuję, że byłaś
-
2013/04/08 22:01:16
Wchodziłam to codziennie, choć się nie udzielałam...taka dzielna kobieta jak Dorota sprawiła, że chce się być lepszym. Za to jej teraz dziękuję , ale jednocześnie jestem wściekła ! Nie, to za małe słowo. Chciałabym coś rozwalić, walnąć, zniszczyć !
-
Gość: Melisa, *.strefawifi.kolnet.eu
2013/04/08 22:51:57
szok...żal... niedowierzanie... nie tak miał się skończyć ten blog :(( Dorotko, wierzę, że już nie cierpisz i tam gdzie teraz jesteś jest Ci dobrze :*

wyraz współczucia dla rodziny, przyjaciół i znajomych, a także dla Ciebie Michale
Bądźcie dzielni, tak jak dzielna była Dorota do końca...
-
Gość: ela, *.dynamic.chello.pl
2013/04/08 23:00:40
nie wiem co napisać... jest mi tak strasznie przykro... smutek i żal...
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2013/04/09 08:06:17
Doti...kiedyś się spotkamy...tam po drugiej stronie i wtedy powiem Ci wszystko to, czego nie zdążyłam...śpij maleńka...
Kondolencje dla bliskich... Magda
-
2013/04/09 12:15:51
Dorotko, myślałam, że wiem, czym jest pokora wobec życia. Ty mnie jej nauczyłaś na nowo. Bardzo czekałam, żeby Ci to kiedyś powiedzieć i podziękować.
Nigdy nie zapomnę Twojej mądrości, otwartości, poczucia humoru, Twojej bohaterskiej walki z chorobą..
Wyrazy współczucia dla najbliższych, płaczę razem z Wami
Joanna
-
po30stce
2013/04/09 16:39:39
DO ZOBACZENIA. wczesniej czy pozniej, z perspektywy kosmosu niedlugo kazdy zasnie Ci co sie jeszcze nie urodzili tez..tak to jest w swiecie ludzi :(
-
Gość: magda, *.20-178-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be
2013/04/09 20:38:37
jest mi niewyobrażalnie przykro... nie mogę uwierzyć...
-
Gość: XXX, *.ttk.pl
2013/04/09 21:54:58
Taka fajna babka :(((((( Czytam bloga po raz któryś...Pozostaniesz w mojej pamięci Słońce.
-
Gość: Riannon, 78.10.91.*
2013/04/09 22:12:56
Wybaczamy..długo spałaś i cierpiałaś, spotkamy się we wspólnym niebie mam nadzieję..tak mi smutno Doti..
-
2013/04/10 06:58:38
najszczersze wyrazy wspolczucia , to straszne.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/10 12:31:31
"Z głębokim żalem zawiadamiamy że dnia 7 kwietnia 2013 roku po długiej i ciężkiej chorobie odeszła od nas Kochana Córka i Siostra Śp. Dorota Wojdyło Ceremonia pogrzebowa rozpocznie się 11.04.2013 roku o godzinie14.30 w kaplicy na Cmentarzu Komunalnym w Koszalinie. Pogrążona w smutku rodzina Msza Święta Żałobna w dniu pogrzebu o godzinie 13.00 w Kościele Św. Kazimierza."


www.nekrologi.net/25750037
-
Gość: muguete, 213.212.101.*
2013/04/10 16:19:05
to nie tak mialo byc... nie tak....

zaczelam czytac bloga od poczatku drugi raz...
bedzie brakowac...
-
Gość: Natalia, *.dynamic.chello.pl
2013/04/10 16:38:16
Wiem, że nasz (anonimowych czytelników) żal w porównaniu do cierpienia rodziny to maleńka kropelka - waham się, co napisać zatem, gdyż nie chcę bardzo popełnić nietaktu i dołożyć komukolwiek z Państwa bólu. Mam nadzieję, że takim nietaktem nie będzie stwierdzenie, jak bardzo żałuję, że nie było mi dane poznać tak fantastycznej laski jak Dorota osobiście. Moje współczucie i wszystkie dobre myśli są z Państwem, i z Tobą, Michał. Dziękuję, że mimo ciężaru, jaki na Tobie spoczywał, znajdowałeś czas i siłę, by informować nas o stanie Doroty. Myślę, że w tym strasznym czasie byłeś dla niej źródłem siły i nadziei, czegoś, czego nie da się przecenić.
-
Gość: anik, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/10 21:31:48
jest mi bardzo przykro i proszę przyjąć moje kondolencje. Jej ciało zamknęło oczy, dusza wciąż widzi, jest i będzie
-
Gość: sylwia, *.4-2.cable.virginmedia.com
2013/04/11 00:28:14
tak mi przykro:(
-
2013/04/11 00:53:18
zona1, dynamic-78-8-214-135.ssp.dialog.net.pl

Informuj proszę co u Ali. Przekaż jej proszę, że myślę o niej ciepło, choć się nie znamy.

Czytam tego bloga ciągle od początku i nie wierze, że Doti już nic nie napisze. Patrze na jej zdjęcia i tak mi przykro, że już jej nie ma.

Nie potrafię sobie wyobrazić co czuje jej rodzica i bliscy. Tak bardzo im współczuję...
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/04/11 11:10:53
Dorotko, dzisiaj ostatnia Twoja wędrówka.
Sercem i myślami jestem z Rodziną
Byłaś bardzo dzielna, jak pisał Michał, bliska zwycięstwa.
Twój blog, momentami, mogłabym recytować z pamięci.
Serce pęka, gdy odchodzą ludzie, przed którymi powinno być całe życie.

-
2013/04/11 13:24:52
Żegnaj Malutka [*]
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/04/11 13:34:53
Dorotko...
-
Gość: Kasia, *.toya.net.pl
2013/04/11 13:39:26
to nie tak miało być
-
Gość: MB, *.bb.sky.com
2013/04/11 15:02:23
Mysle o Tobie, Dorotko. Mysle o Twoich bliskich. Mysle o tym, jak ogromny wplyw na wielu z nas, w tym i na mnie, mialy Twoje slowa. Nie zapomne tego i dziekuje Ci.
Zegnaj Doti. Spoczywaj w Pokoju.
-
smokk2005
2013/04/11 21:32:37
I co pozostało???
Tylko to okrutne słowo: nigdy.
Bądź Tam szczęśliwa.
Do spotkania Tam Kiedyś...Doti.
Smoczyca bez Smokka
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/04/12 07:25:21
Też ciągle myślę.
W nocy, w ciągu dnia....
Dzisiaj w telewizji usłyszałam, że jest dzień czekolady.
Od razu skojarzenia: czekocyty, przeszczep, Doti.
Życie jest czasami takie okrutne.
Myślę o Rodzinie, bólu Rodziców...
O Michale....
I nawet tytuł bloga ,,Zdrowa w szpitalu" sarkastycznie śmieje się w nos...
Nie tak miało być, całkiem nie tak, przed Dorotką podwoje swoje powinien otwierać świat, a nie ciemna mogiła...
Doti, do zobaczenia, ja głęboko wierzę w życie po drugiej stronie.
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/04/12 08:34:52
zona1
Gdybyś to przeczytała i zechciała napisać, co z Alą, byłabym Ci bardzo wdzięczna.
Może choć Jej się uda.
Tak mi żal Doroty i Agi.
Mój Boże, życie, jakie ty pokrętne jesteś, ciężko czasami cię pojąć.
-
Gość: Tomek, *.adsl.inetia.pl
2013/04/12 16:06:49
Dobrze, że już koniec pracy, będę mógł się bez przeszkód rozpłakać.
Żegnaj, Doti.
Michale - o ile Jej, i czyichś jeszcze, przeżyć nigdy w pełni nie zrozumiem, o tyle ryzykuję tezę, że to co mogłeś czuć podczas cierpienia Doroty jest mi dość bliskie. Z głeboka - zyczę Ci jak najlepiej.
-
Gość: Ania, *.adsl.inetia.pl
2013/04/12 18:44:48
od jakiegoś czasu wchodzę na ten blog kilka razy dziennie i sprawdzam komentarze pod ostatnim postem... a może nawet czekam na kolejny Jej wpis.... chyba wciąż nie mogę uwierzyć w to, że Doti odeszła... bo to nie tak mało być, zdecydowanie nie tak... to miało się zupełnie inaczej skończyć...

żegnaj Doti, najbardziej wyluzowana a zarazem niesamowicie dzielna dziewczyno
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/04/12 20:03:42
Nie mogę sobie znaleźć miejsca od niedzieli.. Naprawdę tak bardzo czekałam na Dorotkowe zdrowie, miałam do Niej tyle pytań. Nie znam człowieka, który by potrafił znosić swoją chorobę, POWAŻNĄ chorobę, z taką cierpliwością i pogodą ducha jak Doti. Bez smęcenia, użalania się nad sobą, z dystansem do siebie i swojego stanu, wręcz z humorem. Nie znałam Dorotki osobiście, ale bardzo doceniam, ile dała wielu ludziom, ile mi dała. Ten blog jest wspaniałym świadectwem - że można z godnością znieść bardzo wiele. Niesamowite, jak obcy człowiek może stać się bliski i ważny dla innych...
Dorotko kochana. Ciężko mi uwierzyć, że to JUŻ. Że definitywnie i nieodwracalnie...
-
coachartur
2013/04/12 22:29:46
nie miałem okazji poznać Doti osobiście, z bloga znam ją trochę ponad rok
w realu może nie mielibyśmy o czym gadać zbyt długo - nie wiem i już tego nie sprawdzę
ale powiem (napiszę) Wam, że nie ma we mnie zgody na odejście Doti i nie ma zgody na to, żeby ślad po Doti rozpłynął się gdzieś po internetach
kiedy przeglądam dawne wpisy, to są one dla mnie prawdziwsze, niż 90% klasyków literatury, noblistów i innych - pisane ze swadą i o życiu; bez żadnej ściemy
i myślę, że warto, żeby świadectwo Prawdziwej Gościówy przetrwało i dotarło do jak największej liczby ludzi
co możemy zrobić, żeby pamięć o Doti nie przepadła?
-
2013/04/12 23:12:16
Gwiazdeczko śliczna,nie płaczę, że Cię nie ma,cieszę się,że byłaś......
-
Gość: , *.pai.net.pl
2013/04/13 09:22:15
Cały czas myślę jak można wydać zapiski Doti w formie książki. Może jakaś fundacja by pomogła? Osobiście bardzo chciałabym mieć taka pamiątkę i zaglądać w różnych momentach życia , w chwili zwątpienia, narzekań...
-
po30stce
2013/04/13 14:17:05
Dla Doti i wszystkich:

www.youtube.com/watch?v=JQ6PR5Dp2sw
-
Gość: SM, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/15 23:39:37
Tak mi smutno , Dorotko cudowna pokój Twojej duszy , byłaś i będziesz , nic w przyrodzie nie ginie ... Jedyna opcja to,że będziesz (albo już masz?) mieć lepiej w przyszłości kochana.... Współczuję rodzinie..
-
Gość: Riannon, 78.10.87.*
2013/04/16 08:29:34
Dalej codziennie tu wchodzę..
-
coachartur
2013/04/16 11:00:39
będę namolny jak mucha
choćby dla spokoju ducha

Doti była bloxowiczką, jedną z nas
wszyscy piszemy, czytamy, komentujemy blogi z wewnętrznej potrzeby
piszemy póki biją nasze serca, a kiedy bić przestają, pamięć po nas może zostać wśród żywych, albo przepaść dokumentnie
jestem przekonany, że powinniśmy zadbać o to, by po Doti którą odwiedzaliśmy, której wpisy czytaliśmy, z którą staraliśmy się być ślad nie zaginął

Zacny Administrator Bloxa (ZAB) Bagienny zablokował reklamy od niewpisywania wpisów (przez co blog jest ciągle aktualny) i zaoferował możliwość umieszczenia info dotyczącego ew. akcji blogerów dotyczących bloga na bloxowym profilu na FB i na forum bloxa
zostaje nam połączyć siły / pomysły i działać

@ Gość: , klienci-net3.pai.net.pl
książka jest świetną opcją, ale nijak jej nie zrobimy sami, bez rodziny Doti ja nie mam kontaktu, ale może rodzice Doti, albo Michał czytają jeśli tak, to bardzo proszę o kontakt na priv, albo o włączenie się do rozmowy w komentarzach
mi chodzi po głowie przede wszystkim coś, co moglibyśmy zrobić sami, jako blogerzy, albo czytelnicy blogów na przykład zaprosić naszych znajomych z FB do przeczytania i udostępniania adresu bloga Doti, albo urządzić akcję pod hasłem czego nauczyła nas Doti, albo coś podobnego

wirtualni Przyjaciele Doti - czekam na odzew tu, albo na priv (arkr007@wp.pl)
-
Gość: Barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/16 11:19:45
Wchodzę codziennie ,rozwaźając w myślach ,co Doti chciała nam przekazać,
nie zmarnujmy tego
-
Gość: , *.static.korbank.pl
2013/04/16 12:40:29
Od kilku miesięcy śledzę po cichu blooga Doti. Znalazam go poszukując czegoś o chorobie bliskiej mi osoby i tak zostałam do teraz. Pomysł z książką itp. jest wg mnie bardzo dobry. Jest świadectwem na to, jakim była człowiekem skoro całkiem obce dla niej osoby chcą utrwalić pamięć o niej. To piękna idea. Myślę jednak, ze musi minąć trochę czasu, na to, aby rodzina moga przeżyć na swój sposób żałobę po ukochanej osobie. Nie znamy także odpowiedzi jakie zdanie ma na ten temat rodzina Doti. Nie ponaglajcie ich, nie proście o to, by przekazywali jak się czuje np. Alicja. Wiem, że za nią tez trzymacie kciuki.........niemniej jednak kto w takiej syt. jak np. Michał będzie nam zdawał relacje co u niej gdy sam umiera z bólu po śmierci Doti?? Bez urazy....... musiałam to napisać.
Ania
-
Gość: misschloniaka, *.play-internet.pl
2013/04/16 13:44:01
Poczułam się lepiej i chciałam sprawdzić co z Doti, a tu..
Zainspirowała mnie do pisania bloga swoim ciepłem, humorem, który umiała przekazać wirtualnymi słowami. Tak mi przykro..
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/04/16 21:42:22
@ coachartur - w 100% się z Tobą zgadzam

Dużo jest blogów o podobnej tematyce, ale blog Doti jest wyjątkowy - jako i Doti była wyjątkowym człowiekiem. Nie wiem, czy teraz to jest dobry moment, żeby "dręczyć" Dorotki bliskich kwestią ewentualnego wydawnictwa, ale uważam, że pomysł z jakąś większą akcją nagłaśniającą historię Doti jest zacny. Tylko od czego zacząć i KTO zacznie, żeby w żaden sposób nie dotknąć Michała i rodziny Dorotki..?

Też tu nadal codziennie zaglądam... :(
-
Gość: Magda, *.play-internet.pl
2013/04/16 21:53:00
Tak,ja tez zagladam tu po kilka razy dziennie naiwnie czekając na wpis Doti. Są momenty ,że w głowie mi się to nie mieści,przeciez Ona tak walczyła .Niesamowita Doti...
-
coachartur
2013/04/17 10:04:26
@Gość: vldk, public-gprs656043.centertel.pl
w żadnym razie nie idzie mi o męczenie bliskich Doti, szczególnie w trudnym czasie żałoby

ja umieściłem wpis na swoim profilu na FB i widziałem, że kilka osób zareagowało
pewnie ponowię go jeszcze i poproszę o udostępnianie
-
Gość: michał, *.icpnet.pl
2013/04/17 12:11:16
Jeśli chcecie działać z ksiażką macie moją zgodę. Bardzo miło z Waszej strony.Sam o tym myślałem ale narazie nie mam na to siły. Myślę, że rodzina też nie miałaby nic przeciwko.

stawicki88@gmail.com
stawicki.michal@gmail.com



-
Gość: Pinka, *.play-internet.pl
2013/04/17 23:31:30
Doti....
-
Gość: Marta, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2013/04/18 20:58:44
Doti, na Twoj blog trafiłam przypadkiem i zaglądałam tu od czasu do czasu, wiele razy chciałam zostawić jakiś komentarz, ale bałam się, że napiszę coś nie tak..., po ostatnim wpisie bylam pewna że już zdrowiejesz i bardzo mnie to cieszyło... i własnie dzisiaj chciałam sprawdzić co u Ciebie Doti słychać... jest mi tak bardzo smutno że Ci się nie udało... trzymaj się Doti, gdziekolwiek teraz jesteś...
-
Gość: , *.ssp.dialog.net.pl
2013/04/19 22:14:15

Ja także udostępniłam blooga na facebooku. Jeśli chociaż jedna osoba z mojego kręgu dzięki temu zapisze się do DKSM-u to już będzie sukces, a jeśli każdy z Was udostępni i będzie podobnie..........to wywołamy w ten sposób coś pięknego, dobrego..........taki łańcuszek dzięki któremu powiększamy bazę dawców. To wszytsko dzięki jednej osobie .... Doti
-
Gość: , *.ssp.dialog.net.pl
2013/04/19 22:17:21
Myślę, że udostępnianie, uświadamianie ludzi w tym temacie jest proste, ale jakże ważne
Ania
-
Gość: Aga, *.warszawa.vectranet.pl
2013/04/20 01:44:37
Bardzo mi przykro. Kiedy odchodzi tak młoda osoba, budzi się bunt i ogromne poczucie niesprawiedliwości. Takie choroby w ogóle nie powinny istnieć... Ogromne wyrazy współczucia dla Bliskich.
Doti, byłaś niesamowita. Znałam Cię tylko z bloga, ale naprawdę stałaś mi się w jakiś sposób bliska. Mój brat choruje na raka. Takie przeżycia łączą z pozoru obcych sobie ludzi... Tak mi przykro, że Ci się nie udało wygrać. Twój ostatni wpis stał się teraz tak wymowny.
-
Gość: , 217.170.174.*
2013/04/23 18:57:27
Codziennie patrze na Twoje zdjecie i nie wierze! Nie dociera do mnie ze juz nie uslysze Twojego glosu Twojego smiechu...wchodze tu szukajac nie wiem czego... Pustka...
-
smokk2005
2013/04/27 18:01:01
Zaglądam tutaj dalej....ale tu nic nie czeka,
Nikt nic nie wpisuje na swoim blogu.
Wracam tutaj. na tym polega fenomen tego blogu. Tej Dzieweczyny. Doti.
-
Gość: Agata, *.78.3p.ntebredband.no
2013/04/28 02:12:50
Doti, bądź tam, gdzie Ci dobrze i czekaj na tych, których chciałabyś spotkać. Salam!

Opuszczajcie co prędzej sine zasłony
Siostro żadnych już lekarstw nie dawaj tu
Oto stają przy łóżku milczące pobladłe:
Wiara, Miłość, Nadzieja jakby ze snu...

Rozkoszują się teraz moim widokiem
Chociaż puste sakiewki wypadły im z rąk
Ty nie tęsknij i nie smuć się Wiaro trwożliwa
Jeszcze tylu dłużników odejdzie w mrok.

Coś ci powiem bezsilnie i delikatnie
Moje ręce łowiły pieszczotę nie raz
Ale nie smuć się, nie trwóż matko Nadziejo
Jeszcze tylu na ziemi masz synów, co gwiazd.

A do Ciebie, Miłości wyciągam me dłonie
Wciąż pokornie wsłuchany byłem w twój głos.
Ty się nie martw i nie bój ma powiernico
Pora odejść, bo taki człowieczy los.

Pora odejść. Już słońce stanęło w oknie
Tak jak staje u progu każdego dnia.
Trzy siostrzyczki, trzy żony, trzech sędziów uczciwych
Otwierają mi kredyt co wiecznie trwa.

Bułat Okudżawa


-
coachartur
2013/04/28 14:30:58
w tak zwanym międzyczasie pojawiło się parę pomysłów jak nie dać zapomnieć o Doti
jeden z nich, to blog - taki trochę odwrócony, jak fotograficzny negatyw - Doti pisała do nas, do świata, więc teraz my możemy pisać do niej
kto się przyłączy? chętnych proszę o kontakt, żebym mógł dodać autorów

http://zdrowacd.blox.pl/html
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/04/29 13:16:39
Ja bardzo chętnie napiszę do Doti.
Podoba mi się pomysł z "odwróconym" blogiem. Tylko jednej rzeczy nie rozumiem - jak klikam na podany przez Coacha link, przekierowuje mnie do strony głównej bloga Dorotki. Rozumiem, że to będzie oddzielny blog? Na jaki adres mailowy kierować "listy do Doti"?
Też tu zaglądam codziennie, z uporem maniaka, łudząc się, że to wszystko nie wydarzyło się naprawdę...
-
coachartur
2013/04/29 15:05:42
@vldk, public-gprs289253.centertel.pl
faktycznie coś pokopałem w linku
odwrócony blog jest pod adresem zdrowacd.blox.pl/html
podaj (tu, lub na priv) swój nic bloxowy, żebym mógł Cię dodać do autorów bloga
-
2013/04/29 16:44:57
Ja też się chętnie przyłączę.Zaglądam tu i nie ma we mnie zgody na to co się stało.
-
coachartur
2013/04/29 19:10:05
@pojedziemydorzymu
bomba!
-
coachartur
2013/04/29 19:10:36
@pojedziemydorzymu
znaczy: super :)
-
Gość: Anka, *.adsl.inetia.pl
2013/05/01 09:26:45
Witajcie.

Jestem pielęgniarką na OIOMIE gdzie leżała Dorotka. Wielką przyjemnościa było ją poznać. Miała niesamowite poczucie humoru, w dni gdzie była przytomna potrafiła mnie rozśmieszać do łez...ępny dzień....Miała cudownie ciepłe oczy i stalowy uścisk dłoni... Pamiętam jej niesamowitą walkę o nast Była i cały czas jest w moim sercu niesamowita... Obiecała mi że wypijemy pyszną kawę i całe życie będę czekać na tą chwilę... Bo mimo że znałam Dorotkę krótko to stała mi się strasznie bliska.

Wszystkim osobom które chorują życzę po prostu uśmiechu, i pamiętajcie że my służba zdrowia mimo że może czasem przychodzimy do pracy bez humoru to nasze serca walczą razem z wami!!
-
Gość: ania, *.dynamic.chello.pl
2013/05/14 10:52:07
Witaj Anka:) dziękuję za wpis o Doti:)))
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/05/14 23:21:28
Wciąż nie mogę uwierzyć, że już nic nie napiszesz Doti ......... :(
-
Gość: , *.pai.net.pl
2013/05/16 12:06:28
Nadal czekam na wiadomość od Doti...
-
Gość: , 217.170.174.*
2013/05/21 17:25:25
Dzwonie nie odbierasz, pisze nie odpisujesz... nadal nie wierze ze juz nigdy nie odbierzesz nie odpiszesz nie oddzwonisz... Tesnie cholernie!
-
2013/05/22 15:28:18
Doti tęsknię za tobą.Gdzie jesteś kochana? Jestem w ciąży.Będę miała dzidziusia.Czy ty i moja Mutti nie maczałyście w tym palców? Przysyłacie mi zastępstwo... Tęsknię za wami [*] [*]
-
swat44
2013/05/27 00:05:38
Pamiętam jak znalazłem ten blog, wchodziłem od czasu do czasu i go czytałem. Chyba zostawiłem nawet z dwa komentarze. Byłem ciekaw jak wygląda tak silna osoba, która miała siłę grać na nosie w obliczu takiej choroby. Dopiero teraz zauważyłem komentarze, i doczytałem się tego, co się stało. Straszna strata. Nic więcej powiedzieć nie umiem.
-
Gość: GOŚĆ, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/05/30 17:27:13
Też ciągle tu zaglądam mimo iż wiem że nowego postu nie będzie. Czytałam tego bloga bardzo długo, czytałam też bloga Marzeny Erm marzenaerm.blogspot.com/ i po tym co stało się z Doti nie chciałam aby kolejna wspaniała kobieta przegrała z durna chorobą. Postanowiłam pomóc Marzenie i założyłam wraz z Eweliną stronę na www.facebook.com/misja.RAKiJA gdzie zbieramy środki na leczenie Marzeny. Gdybyście chcieli nam pomóc i się przyłączyć to zapraszam.
-
Gość: Riannon, 78.10.95.*
2013/06/03 21:45:02
już dawno dołączyłam do Misji, pustka tutaj zieje, a dalej wchodzę..
-
2013/06/04 11:11:31
......[*].....
-
Gość: zona1, *.ssp.dialog.net.pl
2013/06/04 18:22:11
W sobotę odeszła również Alicja ['] , ktoś prosił, żebym informowała, co u niej, nie czułam się upoważniona do pisania o stanie zdrowia osoby, która ledwo znałam. Informacje o jej stanie miałam od mojego męża, który od lata spędził na oddziale w sumie ponad 7 miesięcy. Jak wychodziliśmy, 2 tyg temu, było gorzej, ale nie sądziliśmy, że aż tak źle. Alicja osiągnęła wreszcie remisję, czekała na przeszczep, dawca miał jednak chorą wątrobę, do przeszczepu nie doszło,w międzyczasie choroba wróciła - tyle wiem. Była bardzo dzielna, zapamiętam ją uśmiechniętą, pogodną i pełną nadziei, była bardzo lubiana na oddziale, tak jak i Dorotka.
['][']['] dla Doti, Agi i Alicji
-
Gość: michał, *.icpnet.pl
2013/06/04 22:18:31
Dzisiaj też dowiedziałem się o Ali. ...

Pociesza mnie tylko myśl, że dziewczyny pewnie teraz sobie w zacnym przyjacielskim gronie urządzają jakąś imprezke i uśmiechają się do nas, tych na dole.
-
Gość: aa, *.man.poznan.pl
2013/06/05 15:37:25
Alicja odeszła cicho i spokojnie. po prostu usnęła.
Żadna z nich nie jest TAM samotna. Obu brakuje mi ogromnie...wszystkim, którzy znali dziewczyny osobiście. Myślę o nich każdego dnia.

Tak jak Michał - myślę, że teraz to dopiero imprezują. Odbijają sobie te miesiące w szpitalu.

Pamiętajcie żeby być ambasadorami idei oddawania szpiku. TAK NIEWIELE Z NASZEJ STRONY, A DLA INNYCH STANOWI WSZYSTKO - ŻYCIE!
-
smokk2005
2013/06/07 22:40:36
macie rację, dziewczyny już Tam imprezują wesoło.
Fajnie się czują, nic je nie boli, moga oddychać swobodnie ( bez aparatury).Śmieją się, wiecie??
ONE TAM NIE CIERPIĄ, cierpią Ci, co pozostali na ziemi.
Im dobrze, ale nam tutaj źle......
To ma pocieszać, tych co płaczą za NIMI.
Im już dobrze, nic Je nie boli, nas boli....

Tak jest, ja wiem to z autopsji.
Smoczyca bez Smokka

www.smokk2005.blox.pl
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/06/08 02:31:53
Bardzo jestem rozżalona.. Przecież Dziewczyny walczyły, przecież się nie dawały, przecież robiły wszystko, żeby się udało. Nie potrafię tego zrozumieć, nie potrafię zaakceptować, że tak się dzieje.
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/06/11 19:56:14
zona, michal, dziekuje za wiadomosci o Ali. Ja rowniez prosilam o nie. Choc nie takie chcialam,aby byly. To takie niesprawiedliwe....
Zona, zycze z calego serca powrotu meza do zdrowia....
Michal - Tobie, bys spotkal na swej drodze kogos rownie wspanialego, jak Doti
-
Gość: , *.play-internet.pl
2013/06/14 18:51:10
Za tydzien noc kupaly i Twoje urodziny Doti! Mialysmy je spedzic z butelka wodki i duza iloscia lampionow! Wysle jeden do Ciebie odbierz msg u góry!
-
Gość: zona1, *.ssp.dialog.net.pl
2013/07/04 16:47:13
Gdynianka, dziękuję, mamy przerwę od kliniki, czekamy na wyniki badań i dalsze decyzje. A w poniedziałek pożegnaliśmy kolejnego wojownika :( . Dziewczyny dbajcie tam o tego przystojniaka...

-
Gość: zag, *.dynamic.chello.pl
2013/07/05 02:31:07
Doti brakuje mi Ciebie bardzo :( Brakuje mi naszych rozmów. Brakuje mi Ciebie. Tęsknię za Tobą, nawet śnisz mi się ostatnio. To jest niesprawiedliwe ze tak się to wszystko potoczyło :( Czuje się bez Ciebie samotny...
-
Gość: gdynianka, *.rzeszow.mm.pl
2013/07/05 19:44:40
zona1, mam wielką nadzieję, że chociaż Wam się uda.
Rak zabiera takie młode istnienia, przed którymi całe życie.
Moja córka chce wybrać specjalizację ,,onkologia dziecięca".
Będzie lekarzem, nie wiem, jak psychicznie to wytrzyma, ale z pewnością jest silniejsza ode mnie.
-
2013/07/05 23:55:06
Zaglądam, czytam,myślę, wpisy obcych mi ludzi, a jednak bliskich, Doti masz wspaniałych przyjaciół
-
2013/07/10 14:54:50
Doti miałyśmy jesienią razem skoczyć pamiętasz? Mam nową sąsiadkę - jest instruktorką spadochroniarstwa i pewnie muszę wykorzystać ten zbieg okoliczności.Myśle o tobie często i chyba nigdy się z tym nie pogodzę... Twój i mojej Mutti przypadek pokazał mi, że trzeba żyć tak jakby za chwilę miało sie umrzeć.I umierać walcząc.Z podniesiona głową, nie na czworakach. Michał mam nadzieję, że znajdziesz ukojenie. Tęsknię za tobą Doti...
-
Gość: michał, *.icpnet.pl
2013/07/14 19:14:15
Skocz koniecznie. Ja znajduje ukojenie w chmurach właśnie. Tam nie myśli sie o niczym.
-
smokk2005
2013/07/17 15:09:58
Przeczytałam Ostatni wpis i komentarze.
Rozryczałam się.
Smoczyca bez Smokka
I tak już będzie.
-
Gość: zona1, *.ssp.dialog.net.pl
2013/07/18 16:26:08
Wciąż tu zaglądam, jakoś tak ... miło Was "poczytać", minął rok, jak zaczęłam czytać doti słowa... brakuje mi jej raportów z oddziału, cytatów z pielęgniarza Michała, jej humoru no i wciąż ją "widzę" jak znika w korytarzu z naleśnikami w ręku podśpiewując pod nosem, była taka pozytywna.
Gdynianka, też mam nadzieję, na razie jest dobrze, normalnie, kontrole i czekanie na dalsze decyzje, w międzyczasie zaczęło się szukanie dawcy. Tak więc w imieniu męża i innych pacjentów naszej kliniki apeluję o rejestrację. Pozdrawiam
-
Gość: Riannon, 78.10.87.*
2013/07/24 19:16:37
ja też dalej jestem..
-
Gość: gozdzik, 94.42.82.*
2013/07/25 21:16:20
ja też.... :(
-
2013/07/26 16:34:17
[*]
-
Gość: vldk, 79.162.90.*
2013/07/27 13:17:55
I ja jestem :( I wracam myślami do tamtych czasów, kiedy kilka razy dziennie sprawdzałam, czy są jakieś nowe, dobre wieści od Doti...
-
Gość: m, *.icpnet.pl
2013/08/01 19:53:24
Tez Cie tu czasem odwiedzam Doti. Straszne pustki bez Ciebie. U mnie dużo zmian. Chciałbym Ci poopowiadać.
-
Gość: , *.gdynia.mm.pl
2013/08/04 12:54:15
Też tu wchodzę co jakiś czas, wciąż trudno się pogodzić ze śmiercią młodych ludzi, którzy mieli tyle planów..... Wczoraj odszedł 3 letni Szymon, stoczył ciężką walkę, a ja wciąż pytam, dlaczego?
zona1 pozdrowienia dla męża, jestem zarejestrowana w bazie szpiku, ale jak na razie nikt mojego nie potrzebuje:( choć raz było blisko.....lecz znalazł się dawca bardziej zbliżony genetycznie..
Ech, Doti, często myślę o Tobie, Alicji, Adze....To takie niesprawiedliwe....
-
2013/08/04 18:43:53
Ja tez tu wracam :(((
-
Gość: , 217.170.174.*
2013/08/04 20:42:19
Tesknie strasznie za Tobą Doti za Twoim niepoprawnym optymizmem!
-
2013/08/05 21:35:49
Doti jest gorąco jak na Malcie.Spodobałoby ci sie.Świerszcze śpiewają tak głośno jak cykady.Przyśnij mi się proszę...
-
Gość: zona1, *.ssp.dialog.net.pl
2013/08/06 17:17:36
Byliśmy wczoraj na oddziale, Dorotko, Twój ulubiony doktorek B. zgolił wąsy, oj, nie spodobałoby Ci się to, gdyby nie jego "radiowy"- jak pisałaś - głos, bym go bez fartucha nie poznała. I wiesz co, mikrofalówka wylądowała na korytarzu, pacjentom do kuchni wstęp wzbroniony . Poza tym - bez zmian.
-
Gość: Artur, *.neotrix.info
2013/08/06 21:53:22
Wiele tygodni temu przeczytałem bloga Doroty jednym tchem "od końca do początku", a właściwie, to od początku do końca... Zajęło mi to trochę czasu, ale po dojściu na pierwszą stronę - czułem się tak, jakbym znał Dorotę wiele lat, chociaż nigdy nie było mi dane jej poznać w rzeczywistości. Gdy doszedłem do jej najnowszego wpisu cieszyłem się jak dziecko (poważnie!). I tak było aż do czasu kiedy zacząłem czytać komentarze pod tym właśnie wpisem. Gdy dowiedziałem się o jej śmierci... Płakałem przez kilka godzin. To była moja pierwsza, zupełnie nieprzespana noc od wielu lat.

Powiem szczerze... Nigdy nie miałem okazji spotkać Doroty. Nigdy nie zamieniłem z nią ani słowa. Ale ona sama, jej historia, to jak ją opowiadała... Sprawiły, że zapamiętam ją co najmniej do końca życia. Będę tu wchodził regularnie, tak jak robię to już od dłuższego czasu. Dorota i jej historia sprawiły też, że ponownie zastanowiłem się na swoim własnym - póki co, zdrowym - życiem. To wspaniały dar. Dar którego nie potrafią dać miliony osób na tym globie. Dar, którego nie potrafią przekazać nawet ludzie, którzy z racji powołania... Powinni robić to każdego dnia.

W trakcie czytania bloga odczułem ogromną konieczność napisania do Doroty, pogadania - a jeśli byłoby to możliwe, to wręcz spotkania się znią, choćbym miał wyjechać na drugi koniec Polski. nie potrafię wyjaśnić tego, jak bardzo żałuję i jak strasznie jest mi przykro z powodu końca jej opowieści. Z powodu końca jej życia na tym świecie. Wiele moich bliskich umarło w ciągu ostatnich lat. Ale nigdy, przenigdy nie cierpiałem z tego powodu tak jak po śmierci Doroty. Dziewczyny, której nie znałem osobiście, a przeczytanie jej historii zajęło mi "zaledwie" parę godzin. To jest abstrakcja dzisiejszych czasów....

Mam szczerą nadzieję, że tak jak piszecie - Dorota imprezuje. Bawi się. Korzysta z... Życia. Życzę jej tego z całego serca. Brakuje mi jej, chociaż nigdy jej nie znałem.
-
2013/08/16 22:20:24
[*] [*] Ciągle w to nie wierzę Doti.
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/08/18 22:57:37
Mnie też ciężko się pogodzić. Przecież była ,,zdrowa w szpitalu".
-
Gość: Kobieta, *.adsl.alicedsl.de
2013/09/02 20:20:14
Pozdrowienia dla rodziny Pozdrowienia dla Michala, trzymajcie sie !
-
Gość: xenia2, *.trans.net.pl
2013/09/07 10:40:52
Dorotko Kochana, dzięki Tobie i Twojemu blogowi zostałam honorowym dawcą krwi.Śpij spokojnie [*]
-
2013/09/13 13:22:17
Nie wiem po co Ci to piszę.... pewnie już wiesz.... że u męża są przerzuty do kości ale dalej dzielnie walczymy... Opiekuj się nami :*
-
2013/09/22 19:18:28
Doti dziś był cudowny, jesienny dzień. 26 stopni i piękne słońce. Zaglądam tu ciągle do ciebie. Pamiętam ... Mam nadzieję, że jest ci TAM dobrze Malutka. I że gdzieś tam jesteś, trwasz i nie zniknęłaś na zawsze.
-
Gość: Katarzyna, *.dynamic.chello.pl
2013/09/23 08:23:07
Kochanie, tak współczuję Twojej Mamie. Nie wyobrażam sobie jak sie czuje. Opiekuj się Nią, proszę. Strasznie mi przykro.
-
smokk2005
2013/10/10 17:34:21
Hello Doti, patrzysz na nas?? Pilnuj tych, co tutaj zostali. Im jest źle... bez Ciebie.
-
2013/10/10 20:35:32
Dorotka zima idzie powoli.Zimne noce i mgliste poranki. Nie jestem ciągle w stanie uwierzyć, że Was już nie ma i nigdy nie będzie. Tęsknię za Mutti i za Tobą.
-
2013/10/11 18:37:50
Zaglądam tu codziennie ,zawsze we mnie jest jakiś niepokój ,ze może jakiś znak od ciebie , to takie samo uczucie jak kiedyś gdy otwierając twojego bloga nie byłem pewny w jakim jesteś nastroju i samopoczuciu i co u ciebie nowego, brakuje mi twego optymizmu, choć u mnie nie jest źle łykam swoje tabletki i żyję tak jakby w zawieszeniu, jesień nie napawa optymizmem, bardzo, bardzo mi smutno
-
2013/10/21 15:40:31
[*]
-
smokk2005
2013/10/22 15:12:26
na czym polega fenomen Tego Blogu,fenomen Doti,że tutaj wracamy..
-
smokk2005
2013/10/22 15:12:46
na czym
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/10/22 22:29:02
Również ja wracam.... Myślę o Mamie Doroty i serce pęka.......
-
2013/10/23 22:48:38
Smokk - bo Doti była niezwykła i jej miało się udać.Komu jak nie jej ? Nie wierzę, że jej już nie ma.Żyłam z tym blogiem prawie rok. Nie mogę o niej zapomnieć. Wciąż nie mogę uwierzyć...
-
2013/10/24 15:51:17
Co roku się szczepie, bo to konieczność a wszystko przez charakter mojej pracy, w której mam kontakt z bardzo liczbą ludzi. Kiedy przychodzi okres zwiększonej zachorowalności zaglądam tu www.emc-sa.pl/pl/serwis/oferta/wybrane-uslugi/oferta-indywidualna/grypa robię sobie zastrzyk uodporniający i przez resztę czasu czuję się bezpiecznie.
-
Gość: Argo, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2013/10/25 10:35:16
kefir2010.wordpress.com/2012/08/25/chcesz-zachorowac-zaszczep-sie-o-przekretach-zwiazanych-ze-szczepieniami-mowi-dr-jerzy-jaskowski/
Kuźwa mać!!! Doti jebnij piorunem, bo czytać tego nie można ! Każdy z nas wraca tutaj bo nie może odżałować ani zapomnieć, że byłaś, że cię brakuje itd. A tu raptem włazi pożal się Boże pseudo Mesjasz namawiając do szczepień! Czy ty kurwa choć przeczytałaś co Dorota pisała?? Jak testowali na niej te twoje święte szczepionki i co po kolei jej rozpierdalali?A nuż trafimy...Nie wyszło,ups! A ty tu włazisz hienio wstrętna i robisz sobie reklamę? Gdzie, tutaj????Zaszczep sobie mózg,dupę i co jeszcze chcesz, ale gdyby była szczepionka na wrażliwość , to z własnej kieszeni bym ci ją zasponsorowała! Wybaczcie Ci co wracacie tu dla Doti, musiałam..bo Ona sama już nie może.
Mała, byłaś Wielka!!! Ja chcę tu wracać dla Twojej i swojej pamięci........
-
Gość: , *.play-internet.pl
2013/10/25 14:09:47
POPIERAM!!!!
-
Gość: Argo, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2013/10/25 20:00:08
Tak mną to trzepnęło, że muszę jeszcze raz coś dopisać. Sprawdziłam cię pożal się Boże zbawicielko od szczepionek, po IP .Ani razu nie było cię w komentach u Doti!!!!A teraz na ile blgów weszłaś, ze swoją kurwa mać żałosną propozycją??? Ile Ci płacą hieno za żerowanie na ludziach , którzy cierpią??? Ile dostajesz od firmy za szczepionkę która jest do dupy?? Za ile srebrników ci się to opłaca? Tydzień temu odeszła Oleńka, tam już też byłaś z propozycją?
Kochani, takie szaraki jak ja, którzy czują, myślą, przychodzą tu pomimo takiego upływu czasu ,przepraszam za słowa, ale mam wrażenie, że mam jakieś wsparcie od Doroty, która tępiła hipokryzję.
Rodzina zapewne też tu zagląda i czuję się w obowiązku tępić takie osoby!
Może dlatego, że też mam paszczę niewyparzoną jak Doti, a Ona sama tutaj już niewiele może...
-
Gość: vldk, *.centertel.pl
2013/10/26 16:11:23
Argo, spokojnie, ten "komentator" od szczepionek to zwykły spamer - albo bot, albo człowiek, który za reklamę dostaje kasę. Dość to żałosne, nie ma co komentować, bo on i tak tu nie wróci, żeby sprawdzić odzew. Puścił bąka i uciekł, że tak powiem.

pojedziemydorzymu - No właśnie. Czas leci i nadal kilka osób tu zagląda, mimo że to już tyle czasu, jakoś dziwnie mi się pisze, że to, że tu zaglądamy to pewnie efekt tego, że Doti BYŁA wyjątkowa, pogodna, pełna energii i nie użalała się nad sobą. Wciąż nie przechodzi mi przez gardło, że BYŁA.
-
Gość: Riannon, *.ssp.dialog.net.pl
2013/10/29 18:25:28
wciąż jestem..
i dziś kolejny raz mnie uderzyło, że większość blogów kończy się kolejnymi strasznymi wpisami, zmierzającymi powoli do końca..układającymi się w smutną całość.
a ten ostatni wpis o leukocytach..znam go na pamięć i ciągle boli
-
Gość: Argo, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2013/11/03 18:42:56
...a ja tu jestem...ta świeca na oknie w Zaduszki to dla Ciebie Mała...
Mało Was tu było w te dni...
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/11/03 21:16:57
Byłam myślami z Doti, Jej rodziną, palę światełko pamięci dla dzielnej Dziewczyny! Tylko serce pęka, że tak to się skończyło. O Ali i Adze też pamiętam!
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/11/03 21:24:47
pojedziemydorzymu, przepraszam, że pytam, nie musisz odpowiadać, ale jeśli tak, to niezmiernie się ucieszę. Kiedy na świat przyjdzie Twoja Dzidzia? Czy wiesz, czy będzie Synek, czy Córeczka? Wszystkiego dobrego dla Was :)
-
2013/11/07 03:23:15
W poniedziałek 4.11 pojawił się na świecie mój kochany mały chłopczyk.Jest przeccccuuuudny.Jestem pewna, że moja Muti razem z Doti go dla mnie wybrały.
-
2013/11/07 13:49:59
Gratulacje,
w naszym świecie chorób jedno pociesza
ŻYCIE rodzi się wśród nas i z tego się cieszmy
pozdrawiam
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/11/08 14:19:24
pojedziemydorzymu, wspaniale! Gratuluję!!!
Nie ma nic piękniejszego i radośniejszego od narodzin Dziecka.
Życzę, by Synek się zdrowo chował :)


Jedno życie odchodzi, nowe przychodzi, choć serce ściska, że niektórzy odchodzą o wiele za wcześnie.
Wczoraj odeszła po długiej walce, śliczna, trzyletnia dziewczynka! Nigdy, nigdy się z tym nie pogodzę!!

pomocmartynce.bloog.pl/?smoybbtticaid=611a0f

W hołdzie Martynce:
www.youtube.com/watch?v=WFWO6fb4EUc

www.youtube.com/watch?v=EUFBagH1HVE&list=UUX4WdYmZubMABLq4Kgx_hsg&index=1
-
Gość: Argo, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2013/11/09 00:44:58
Gdynianka...chyba się spotykamy u Ostrej:) ...
pojedziemydorzymu...szczęścia w każdym dniu z tym małym cudem , który otrzymałaś...
I tak to się kręci,,jedno życie odchodzi robiąc miejsce kolejnemu...Najważniejsze, to próbować pamiętać , tyle ich w nas zostaje...Martynka, Doti, Szymuś, lista bez końca...
Pamiętamy (*)
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/11/12 23:19:21
Argo, faktycznie, bywam u Ostrej :)
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/11/13 00:47:42
Gdyby ktoś chciał pomóc, a pomoc bardzo potrzebna, to bardzo proszę: wojownicza.blogspot.com/
Magda ma 30 lat. Nigdy nie miała lekko, a gdy założyła rodzinę i myślała, że szczęście będzie trwać, przyszło najgorsze....rak.... Ala, córka Magdy, ma dopiero 10 lat......w tej chwili potrzebne drogie leki, by wyrwać tego życia jak najwięcej....jest źle...
-
Gość: Argo, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2013/11/13 08:02:01
Gdynianka...do skarbonki Magdy już parę grosików :) poszło..Też ją czytam i uwierz mi myślę o Niej każdego dnia, tak jak o Filipku Kubackim...Pisałam nawet do Grzegorza Pawlaka-Rok jest uleczalny-blog, bo mimo że jestem obcą osobą i istniejemy tylko w wirtualnej przestrzeni, to jednak chciałabym zrobić coś więcej, zamiast tylko jak pisała Doti :-trzymać kciukaski-....podobno u niektórych to nieuleczalne:) U Ciebie widzę podobne objawy:D ....będziemy pomagać dalej ,mimo że czasem się sparzymy...
Pozdrawiam Argo
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/11/13 14:06:48
Argo, Filipka też ,,czytam", jak też blogi wielu innych chorych Dzieci, staram się pomagać jak mogę wpłatami, ale u Filipka to tak jakby powtórka z choroby Sandry Korbiel, te guzy są ,,paskudne" w leczeniu. Aż boję się wchodzić do Niego. O Madzi też wciąż myślę, też trochę wpłaciłam. Ech, niemoc jest okrutna!
-
Gość: Argo, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2013/11/14 08:15:47
...no właśnie , niemoc i bezsilność...w końcu jesteśmy tylko grupą obcych osób, a jednak...myślimy, czujemy, pamiętamy...i mam nadzieję, że ten świat nie zszedł jeszcze tak całkowicie na psy ,dopóki istnieją takie gdynianki:) tak jak pisałam wcześniej, może to, że nasza chęć pomocy jest nieuleczalna, pomimo tego, że czasem trafi nam się sparzyć...i robimy to dalej...
Pozdrawiam Cię ciepło...i nie lecz tego:))
-
Gość: gdynianka, *.gdynia.mm.pl
2013/11/14 18:43:56
...dopóki istnieją Argo :) również pozdrawiam, bardzo serdecznie...Tylko żal serce ściska, że te młode życia tak odchodzą.... Doti, Aga, Ala...wszystkie trzy z jednej sali, ostatnie dwie zostawiły dzieci, ech, gdzie ta sprawiedliwość? Ksena w komentarzach się odezwała :)
-
2013/11/16 19:40:46
Doti pamiętam. [*] [*]
-
2013/11/22 22:56:29
Doti święta idą... Pamiętasz jakie Miałaś jazdy, że znowu święta w szpitalu i, że może by tak na chwilkę przed przeszczepem do domu... Pamiętasz Anioła Struża i tusz na porost rzęs :D ? Zbliża się rocznica Mutti. Będzie ciężko. I tylko kiedy patrzę w te maleńkie oczka myślę sobie, że pomimo wszystko życie jest piękne. Tęsknię za wami . Rozśmieszaj głupimi tekstami moją Mutti. [*] [*]
-
Gość: michał, *.icpnet.pl
2013/11/27 20:59:00
pojedziemydorzymu

Jestes niesamowita. Ciągle tu zaglądasz...Ja tez, tylko nic nie pisze. Raczej czytam co tu nowego u Was. Gratuluje dzieciaczka:)

M
-
ja27-09
2013/11/28 14:50:10
Od roku tu zaglądam, aczkolwiek nigdy nie komentowałam. Najpierw czekałam na wpisy Doti, a potem z Wasze komentarze Stałych bywalców rozpoznaję ;) sama do nich należę, bo przynajmniej 2x w tyg. tu zaglądam. Ten blog wywarł na mnie takie wrażenie, że nie mogę tu nie wchodzić, cały czas myślę o Dorotce, o tym ile wycierpiała, jaką osobą była, choć jej nie znałam. Cały czas mam wrażenie, że pojawi się nowy wpis, że może to żart jakiś Przeczytałam każdy post i wszystkie komentarze pod nimi. Zrobiłam to już 3 razy od kiedy jej z nami nie ma, a teraz znów czytam na wyrywki. Nie mogę przestać.
-
Gość: , *.eaw.com.pl
2013/11/29 23:51:25
Mija czas, odchodzą kolejni, a ja...ciągle o niej myślę i tęsknię... za jej poczuciem humoru, czasem sarkazem, za czułością i troska o innych, wspominam jej ogromna wole życia. Przechodzę obok jej sali na oddziale transplantacji, obok łóżka na OIOMie...i nie mogę się pogodzić... Chociaż taka stara już jestem i sporo widziałam, wciąż nie mogę...
Doti - pozdrów ode mnie Panią Mirkę i opiekuj się tymi, którzy zostali tutaj...
-
2013/12/10 00:02:13
[*]
-
2013/12/10 00:19:01
Michał to ty jesteś niesamowity bo byłeś z nią od początku do końca.Dałeś jej nadzieję na coś pięknego.Wymieniłam z nią wiele maili i wiem jak bardzo byłeś ważny. Czuć się kochanym przez rodziców to jedna bajka ale wiedzieć, że ktoś kocha pomimo tego, że wygląda sie jak kubeł na odpady to prawdziwa sól życia. Unieść spotkania z chorym, który znajduje sie na Ojomie przez tak długi czas to wielka klasa.Wiem coś o tym bo moja Mutti też rozpadała sie w sepsie na moich oczach... I z człowieka zostaje już wtedy tylko popsute, schorowane ciało a dusza jest już gdzieś indziej.Trzymaj się ciepło Michu i pamiętaj o rachunku prawdopodobieństwa.Ty swoją działkę cierpienia już odrobiłeś.Teraz może być tylko pięknie.Bez Doti ale pięknie... Jak śpiewa GrubSon ,, i tak wszyscy spotkamy się na szczycie wielkiej góry,,. Może wtedy napijemy sie z Doti wina. Gdybyś był kiedyś w okolicach Matterhorn - zapraszam :)
-
2013/12/24 12:56:21
[*]
-
Gość: zona1, 78.10.59.*
2013/12/29 18:39:55
Witajcie, u nas dobrze, wszystko idzie ku dobremu, mąż dobrze się czuje, nie potrzebuje żadnych leków, jest od maja w domu, wyniki rosną, co dalej jeszcze nie bardzo wiemy ("Pana przypadek traktujemy indywidualnie" - pani dr trochę eksperymentuje), ale mam nadzieję, że już tak zostanie i żadne dalsze leczenie nie będzie potrzebne. Ale niestety pożegnaliśmy niedawno chyba już ostatnią osobę z naszego oddziału, która znała i wspominała często Doti. "Nasza" ekipa już praktycznie nie istnieje, większość odeszła. Zbliża się rocznica Dorotkowego przeszczepu i chyba już zawsze Nowy Rok będzie mi się z tym kojarzył. Pamiętamy i często wspominamy, historia Doti na zawsze będzie cząstką naszej własnej. Pozdrawiam wszystkich. Helena
-
Gość: , *.multimo.pl
2013/12/31 15:38:14
Dzis Sylwester... Doti obiecalas, ze to wlasnie dzis sprawdzisz różnicę miedzy dwoma szampanami, ze bedziesz pijaniusieńka :-) nie uczynisz tego na ziemii, ale mam nadzieję , ze spełnisz tę obietnicę TAM na Górze razem z dziewczynami...
-
Gość: vldk, *.dynamic.mm.pl
2013/12/31 20:44:39
Właściwie to w tym roku płakałam niewiele razy. Najbardziej chyba w dniu, w którym dowiedziałam się, że Dorota odeszła. I też w święta myślałam o Dorotkowych wpisach o czekaniu na przeszczep i o tym wszystkim, co się stało. Smutno wciąż i wciąż.
-
ja27-09
2014/01/03 18:21:09
Dziś mija rok od przeszczepu, dzięki któremu Doti miała porzucić pisanie bloga na rzecz ckliwych powieści i wampirach... Czytając post sprzed roku czuje się między wierszami, że Dorotka miała wielką nadzieję na powodzenie tego zabiegu, że da łajtaczce radę :(
-
2014/01/13 22:54:08
Żono - cieszę się bardzo, że Wam się udało.To wspaniale, że chociaż ktoś wygrał walkę. 3.01 dokładnie w dzień przeszczepu Doti pochowaliśmy moją Mamę.Pamiętam jak bałam się nspisać Doti, że odeszła, żeby jej nie zrażać. Wle ona domyśliła sie szybciutko czytając pomiędzy wierszami... Minął rok a ja w dalszym ciągu nie moge uwierzyć, że jej już nie ma. Tak poprostu odeszła zostawiając wszystko niedokończone. Nie ma obydwu. Doti , Malutka, smutno tu bez ciebie.
-
2014/01/19 22:49:12
Szkoda, że coraz mniej ludzi tutaj zagląda... Ja w jakiś dziwny sposób ciągle tu wracam.Ciągle mi jej brakuje. Bo Doti dawała mi energię i nadzieję, że uda mi się uratować mamę.Było ciężko, ale obie jeszcze żyły. Ta pustka jest najgorsza. Właśnie obejżałam wspaniały film o psie, który po śmierci właściciela ( profesora uniwersytetu w Tokio) przez 9 lat, do dnia swojej śmierci, czekał na stacji kolejowej na powrót swego pana. Przez 9 lat codziennie o tej samej porze siadał na murku i wpatrywał się w drzwi hali dworca czekając na ukochanego człowieka... Przepiękny film o tym, żeby nigdy nie zapominać o tych, których się kochało.
-
Gość: B., *.range109-155.btcentralplus.com
2014/01/26 07:15:11
Doti hajtam sie w pazdzierniku! Ty jak to mowilas matka naszego zwiazku musisz byc z nami tego dnia! Na jaki adres wyslac zaproszenie?
Brak mi Ciebie! Czesto wracam do naszych maili, smsow i przenosze sie znow do naszych beztroskich czasow gdzie najwiekszym problemem byla poprawka z prawa. Chce do tego wrocic!
-
2014/02/10 17:15:50
[*]
-
2014/02/20 12:58:42
Nie zapommiałam [*]
-
Gość: realna 72, *.croy.cable.virginm.net
2014/03/15 00:54:49
zatrwaza mnie wasza naiwnosc....ani przez moment nie uwierzylam w istnienie "chorej Doti"
-
2014/03/16 14:58:49
do realna 72, w co ty wierzysz mnie nie interesuje, ani chyba nikogo tu zaglądającego, twoja niewiara powoduje, że wierzysz w to co tobie jest wygodne, musisz być osobą bardzo skrzywdzoną przez los, współczuje takim ludziom, choć sam jestem chory na PBS
-
Gość: Pinka, 5.172.248.*
2014/03/18 18:51:29
Pamiętamy...
-
2014/03/19 16:42:29
[*]
-
Gość: neil, *.tel.tkb.net.pl
2014/03/24 01:00:53
Właśnie dostałam swojego puzzla i numer jako dawca szpiku, jestem gotowa ratować inne życie jeśli zajdzie taka potrzeba, możesz być ze mnie dumna :)
Już zaraz rok jak Cię nie ma, a ja wciąż nie mogę w to uwierzyć :(
[*]
-
Gość: zona1, *.ssp.dialog.net.pl
2014/03/24 20:15:21
Pamiętamy cały czas [*], u nas dobrze, tylko nadal odchodzą na zawsze znajomi z kliniki, już ich tak niewielu zostało :( Dorotko, opiekuj się tam nimi.
-
Gość: m, *.icpnet.pl
2014/03/25 21:24:57
Łap Dotku, spodobałaby Ci sie www.youtube.com/watch?v=2fngvQS_PmQ
-
2014/03/29 12:32:31
[*]
-
Gość: Agnieszka, *.dynamic.chello.pl
2014/03/29 16:31:47
REALNA72 a teraz uwierzysz? :
www.nekrologi.net/25750037-nekrologi-dorota-wojdyo
-
Gość: wittgen, *.poz1.cyber-cafe.pl
2014/04/03 11:56:41
znalam Dorote osobiscie, wiec istniala ;) (i pewnie by sie teraz setnie ubawila, czytajac niektore komentarze)
-
Gość: neil, *.tel.tkb.net.pl
2014/04/07 00:52:30
To już rok.... jak Ciebie z nami niema :( a jakby to było wczoraj..... [*]
-
2014/04/10 21:02:42
Śpij spokojnie Doti. [*]
-
ja27-09
2014/04/10 22:24:07
To już rok kochana... Ciągle wracam do Twoich notek i ciągle ciężko uwierzyć...
[*]
-
smokk2005
2014/04/17 08:59:07
Doti, wróciłam, znowu przypomniałaś się :)
Wpadnijcie kiedyś razem do mojego snu: Macio, Mój Syn i TY.
Wam na Górze jest tam już dobrze, zostawiliście swoje bolące ciała na Ziemi...
-
Gość: kur, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/04/17 23:19:47
Przypominasz mi się czasami, w niespodziewanych sytuacjach, zawsze wspominam Cię ciepło i żałuję, że już nie mogłyśmy się spotkać.
-
Gość: neil, *.tel.tkb.net.pl
2014/04/20 21:35:34
Zamiast malowanego jajka przesyłam Ci modlitwę i światełko Świąteczne :*** [*]
-
Gość: vldk, *.dynamic.mm.pl
2014/04/21 20:24:35
Dorotko. Wierzyć mi się nie chce, że to rok. Naprawdę to już tyle czasu minęło...? Pamiętam doskonale tamten dzień, przejmujący smutek, zadziwienie, że można ROZPACZAĆ z powodu odejścia osoby, której się nie znało. Cały czas to czuję i myślę czasem o Tobie, wracam tu co jakiś czas.
-
2014/05/09 21:36:30
Doti czas tak szybko ucieka.Niedługo znów zarumienią się truskawki i ostre słońce spali trawę. A ciebie NIE MA. [*]
-
Gość: michał, *.icpnet.pl
2014/05/17 22:45:51
Cześć Dotko,
wpadam tu czasem, dziś łyknąłem bloga prawie w całości. Pewnie wiesz co u mnie więc nie będę się rozpisywać, buźka:)
-
Gość: Riannon, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2014/05/24 22:15:33
wciąż tu jesteśmy, Dorotkowa wirtualna rodzinka..każdy z nas tu wraca co jakiś czas..
-
Gość: zona1, *.ssp.dialog.net.pl
2014/05/30 17:54:00
Doti, dedykuję Ci wczorajszy wieczór w kinie. Pewnie by Ci się podobał, mimo wszystko, mimo łez, które ze mnie wycisnął, przypomniał tak wielu młodych ludzi, którzy odeszli, a których poznaliśmy na oddziale. " Gwiazd naszych wina".... pootwierał pozamykane w duszy szufladki, boli na nowo i strach wrócił na chwilę. Trzymaj się tam mała gdzie jesteś.
-
Gość: Ja, *.play-internet.pl
2014/06/04 20:02:50
Doti dzis bylam na rowerze i dotarlam na ten drewniany most na ktory kiedys mnie zabralas. Wiele jest miejsc i rzeczy ktore mi Ciebie przypominaja. Ile bym dala za jeden dzien beztroski w twoim towarzystwie...
-
2014/06/06 10:55:11
Doti Marc ma już 7 miesięcy i jest cudowny. Jestem w nim zakochana. Mam nadzeję, że JESTEŚ i możesz czasem na nas patrzeć. Mam na dzieję, że jesteś... kulą energii, wiatrem, nowym człowiekiem, innym wcieleniem... Bo to przecież niemożliwe, że coś tak dobrego i doskonałego przestaje, tak poprostu, istnieć.
-
2014/06/23 15:51:11
[*]
-
2014/07/23 22:22:35
Nie zapomnialam [*]
-
ja27-09
2014/07/24 09:28:59
Codziennie pamiętam. Nie wiem i nie ogarniam co w tym jest, że obca, nieznana osoba tak zapadła w moją pamięć. I tak bardzo mi przykro, że Dorotce się nie udało :( pomimo, że minął ponad rok, ciągle w mej pamięci.
Ktoś wyżej pisał coś o książce, o "odwróconym" blogu? Czy coś się dzieje w tym temacie? Wie ktoś coś?
-
Gość: , *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2014/08/01 19:35:19
Doti w Poznaniu słoneczko dla Ciebie tak mocno świeci...
 
1 , 2